Pierwsze wrażenia Zielonogórzan
Pierwsze wrażenie z części basenowej – artykuł przesłał do nas Pan Adam z Zielonej Góry. Serdecznie dziękujemy.
Zacznijmy od organizacji bo ta lekko niedomaga. Bramki wejściowe i wyjściowe nie są od siebie oddzielone w związku z tym panie, które tam pracują nie mają pojęcia czy najpierw obsługiwać wchodzących czy wychodzących. W związku z tym może się zdarzyć, że wychodzący będą czekać w kolejce, co będzie dla nich po prostu kosztowne. Szczególnie jeżeli miną pierwsze dwie godziny. Krótko mówiąc bałagan.
Szatnie i przebieralnie. Po pierwsze nie są odporne na złomiarzy. Uchwyty od przebieralni można łatwo odkręcić ręką nawet przez przypadek. Brak jest opisów podających zakresy numerów dla ciągów szafek przez co wiele osób wchodziło w różne boksy szukając swoich numerów. Nie ma łatwo widocznej informacji o tym, że identyfikatory elektroniczne otwierają szafki, a zamykanie jest na docisk. W związku z tym wiele osób pozostawiało otwarte szafki, a inne nie wiedziały jak je otwierać bo szafki są pogrupowane po kilkanaście lub kilkadziesiąt na jeden czytnik w rzędzie szafek. Mechanizm niezły, ale brakuje elementarnej informacji (choćby przy wejściu), żeby panie obsługujące nie musiały w kółko powtarzać tego samego kolejnym osobom.
Przebieralnie są zorganizowane typowo i nawet układ jest niezły, ale jak to zwykle w polskich obiektach basenowych nie ma rozwiązania na to aby buty wchodzących nie musiały brudzić podłogi oraz czystych stóp wychodzących. Z tego powodu klapki przy wychodzeniu są praktycznie niezbędne, a obsługa, która przecież i tak ma co robić nieustannie musi usuwać z podłogi błoto. Kiepskie rozwiązanie. Można to było zaprojektować o wiele lepiej.
Wyposażenie łazienek. W części ogólnodostępnej zwyczajnie nie ma żadnych dozowników mydła (przynajmniej w toalecie męskiej). W części basenowej jest lepiej. Jednak to, że w pierwszym dniu użytkowania są już popsute prysznice fatalnie wróży na przyszłość. Suszarki do rąk mają nierzadko problemy z wibracjami (złe zamocowanie lub zamontowanie). Najwyraźniej nikt z komisji odbierającej tego nie sprawdził.
W części ogólnodostępnej brakuje miejsc siedzących. Po wyjściu z części basenowej jakaś część osób musi dokonać jeszcze jakichś czynności, które na stojąco są uciążliwe. Szczególnie jeżeli chodzi o rodziny z małymi dziećmi.
Basen. Są czytniki mówiące o numerze szafki, ale nikt nie pomyślał o czytniku umożliwiającym dokładne sprawdzenie liczonego przez system komputerowy czasu przebywania na basenie. Tym bardziej, że w części basenowej jest tylko jeden zegar, z którego nawet osoba ze zdrowymi oczami nie odczyta godziny jeżeli jest po przeciwnej stronie sali. Skoro nie ma łatwego sposobu na odczyt upływającego czasu, to zegary na sali basenowej powinny wisieć na każdej ścianie. Tak jednak nie jest.
Teraz o problemach i idiotyzmach. W pierwszy dzień zamknięta była zjeżdżalnie równoległa. Szkoda bo jest to fajna atrakcja, a nie było widać żadnego sensownego powodu takiego posunięcia. Teraz o samowolce urzędniczej. Nie wiem kto, ale na pewno ktoś, kto ma poczucie, że zielonogórzanie, to ludzie specjalnej troski pozaklejał na tablicach informacyjnych informacje o możliwości zjeżdżania na najwolniejszej zjeżdżalni rodziców z mniejszymi dziećmi. Zjeżdżalnie takie są właśnie przeznaczone głównie dla dzieci, aby mogły sobie zjechać z rodzicami. W pierwszy dzień mniejsze dzieci (od 5 do 11 lat) formalnie w ogóle nie mogłyby skorzystać z żadnej dostępnej dla nich zjeżdżalni bo jedna była zamknięta, a na drugiej zjeżdżania rodziców z dziećmi zabroniono. Oczywiście rodzice nic sobie z tego ewidentnego idiotyzmu nie robili bo jest tylko pewien poziom debilizmu do zaakceptowania. A ten go przekroczył.
Jest jeszcze jeden problem, który powstał na poziomie projektowania rur. Wejście na rurę wyłącznie dla osób dobrze pływających, czyli “cebulę” jest dosłownie obok rynny dostępnej dla rodziców i dzieci od 7 lat. To oznacza, że albo ratownik będzie stale przy na górze przy wejściach do rur, albo inny ratownik będzie co jakiś czas ratował topiące się dziecko, które zjedzie cebulą. Przypominam, że woda przy zjeździe z prawej rury ma 1 m, a przy zjeździe z lewej ma 1,8m i wpada się tam z wysokości 2m.
Teraz długie rury. Kolejny raz na tablicach informacyjnych podopisywane jakieś samowolki na kartkach. Czasówki przepuszczania kolejnych osób są po prostu absurdalne. Szczególnie na tej 200 metrowej rurze. Najmniejszy odstęp czasowy, to 1 minuta, ale zdarzało się, że zielone pokazywało się po 3, albo 4 minutach. Po pierwsze jest to nieracjonalne aby na tak długą rurę wpuszczać osoby dopiero gdy poprzednia całkowicie zjedzie (a to bardzo długa rura i zjazd trwa długo), a po drugie na chyba większości europejskich zjeżdżalni o dużej długości przerwy między zjeżdżającymi trwają po prostu 30 sekund. Na tych z pełną obsługą zarówno na początku jak i na końcu czasy te są skracane nawet do 20 sekund. I jakoś wszędzie jest to wystarczająco bezpieczne. Naprawdę nie wiem po jakiego grzyba w rurach spływa głównie woda zamiast uczestników. Jak po dzisiejszym dniu widać na najwyższej rurze zbiera się ze 20-30 osób, co gwarantuje pół godziny czekania na schodach, zamiast zabawy.
Ta przesadna do absurdu ostrożność naszych urzędników jest po prostu do wytępienia. Dochodziło do tego, że całe grupy osób zupełnie olewały wskazania świateł i rozpoczynały zjazd gdy uznały że odpowiedni czas już stanowczo minął.
Balon. Tu znowu mamy do czynienia z samowolką urzędniczą na punkcie robienia z zielonogórzan osób specjalnej troski. Woda na balonie była co jakiś czas wyłączana aby mogły zmienić się grupy osób, które tam przebywają. Kolejny przykład nadgorliwości. Prędkości jakie są osiągane na balonie nie spowodują uszkodzeń ciała nawet gdy ludzie wpadaliby na siebie z powodu “przeludnienia”. Jest tam ponad metr wody, a woda praktycznie nie dopuszcza do powstania jakichkolwiek większych urazów poza ewentualnymi siniakami gdyby jakimś cudem ktoś wpadł na osobę pod balonem zanim dotknąłby wody. Nie jestem nawet pewien czy byłoby to możliwe bo balon jest śliski i próba położenia się na jego brzegu spowoduje natychmiastowy zjazd do wody.
Zjeżdżalnie równoległa. Zamknięta. Duży minus na otwarcie bo byłaby to jedna z większych atrakcji.
Trochę mało fajne jest to, że niecki prawie wszystkich zjeżdżalni są oddzielone od części basenowej. Z jednej strony jest to zrozumiałe bo dzięki temu osoby z basenu nie wchodzą pod rury, ale z drugiej strony to kolejny raz przesadna ostrożność.
Restauracja sucha i mokra. Tutaj praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń. Niestety nie byłem w stanie sprawdzić formy płatności z powodu braku czasu. Narzuca się oczywiste rozwiązanie aby płatności w części mokrej można było przeprowadzać za pomocą identyfikatora basenowego i płacić za nie przy wyjściu z części basenowej łącznie z opłatą za korzystanie z basenu. Nie wiem czy jest to tak rozwiązane, więc może wypowiedzą się inni. Znając jednak polską zdolność do braku organizacji obawiam się, że tak to nie działa. Sprawdzę następnym razem.
Część sucha jest bardzo przyjemna i tu praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń. Ceny nie są porażające (choć nie są też niskie) i można zjeść normalny obiad, śniadanie lub kolację.
Realne płatności. Wszedłem na basen w dwie osoby dorosłe z dwójką małych dzieci w wieku 5-7 lat i z powodu zamieszania z czasem przebywałem tam trochę ponad 2 godziny. Cena zamknęła się w 66 zł, co oznacza, że średnio za osobę wyszło nieco ponad 16 zł. To by dawało średnio ok. 8 zł za osobę na godzinę w sobotę. To rzeczywiście niezła cena.
Ma też jednak i swoje minusy. Jeżeli taka cena będzie dla grup zorganizowanych (np. dla młodzieży), a każde wejście będzie się kończyć jakąś dewastacją wyposażenia (co jest w takim wypadku niemal pewne), to basen nie będzie już sprawiał wrażenia nowego po niedługim okresie czasu. Grup takich powinno się pilnować, albo ubezpieczyć obiekt od nieuniknionych dewastacji powodowanych przez słabo pilnowane grupy dzieci i młodzieży.
I jeszcze mały komentarz do wypowiedzi Waldemara z Krakowa. Największe parki wodne w Europie są prawdopodobnie w Hiszpanii gdzie otwarte (!) niecki zjazdowe mogą mieć długość kilometra (np. Aqua Park w Benidormie), albo wysokość szóstego piętra w prostym zjeździe bez zakrętów (np. zjeżdżalnia Kamikaze w Aqua Parku w Torremolinos obok Malagi). Tak więc z tym chełpieniem się największymi parkami w Europie, to może nie przesadzajmy. Stać nas tylko na to co mamy. A mamy względnie nowe. I tak na marginesie. Na kamikaze mogą zjeżdżać nie tylko osoby dorosłe. Również 15-latki. I jakoś nikt nie ma kompleksów z przesadnym “bezpieczeństwem”, które powoduje tylko irytację. A człowiek zirytowany, to właśnie niebezpieczny dla siebie i innych. Parki wodne są po to aby ludzie odpoczęli – i to nie fizycznie, lecz bardziej psychicznie. A to w Polsce pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Czerwiec 27th, 2010 at 21:55
Dzisiaj z organizacją było już trochę lepiej, aczkolwiek jeszcze nie jest za dobrze. Najpierw były sprawdzane osoby wychodzące. Nie zmienia to jednak faktu, że stałam około 5 minut w kolejce co oznacza, że basen w tym momencie zarobił 1,5zł. Powinni wprowadzić zaraz przed kasami jakiś czytnik, który zatrzymywałby liczenie czasu.
Co do szafek. Faktycznie, na początku można było się trochę pogubić. System bardzo fajny, brak numeracji na opasce, numery nadawane systemem. Ale czytnik, który sprawdziłby czas pobytu na basenie przydałby się. Na razie pozostaje po prostu zapamiętać, kiedy się wchodzi i spoglądać na zegarek.
Co do braków w łazienkach i prysznicach dzisiaj nic nie zauważyłam.
Czerwiec 27th, 2010 at 21:57
Z błotem faktycznie mają problem, ale na szczęście bardzo szybko i często je usuwają z podłogi. Panie się streszczają jak tylko mogą.
Czerwiec 27th, 2010 at 21:58
ja byłam dzisiaj i całe szczęście było wszystko czynne i skorzystałam ze wszystkich atrakcji.
Czerwiec 27th, 2010 at 22:00
co do rury do tutaj przegięcie pały. czekałem około 20 – 25 minut aby sobie zjechać.
wrażenie niesamowite, efekty dźwiękowe, świetle, fajna prędkość, zaskoczenie, ale co z tego – kasa leci a ja czekam. zjeżdżać więcej narazie nie planuje. wole skorzystać z innych atrakcji.
szkoda, że jeszcze sauna jest nieczynna.
Czerwiec 27th, 2010 at 22:02
jak dla mnie niesamowite wrażenia z “cebuli”
Czerwiec 28th, 2010 at 05:34
i ostatnie pytanie: w jakich godzinach jest czynny basen??
Czerwiec 28th, 2010 at 08:23
A ja pójdę dopiero aż wszyscy się “przejedzą” tym basenem!!!Głupotą dla mnie jest to iż ludzie w taki upał jaki był wczoraj korzystają z basenua nie np. z jeziora, i jeszce te czekanie 20-25min aby zjechać z “rury”.Ludzie czy Wy nigdy nie byliście na podobnym basenie że tak się sracie tym basenem???P.S. Nie jestem z gorzowa..Jestem z Z.G.:)
Czerwiec 28th, 2010 at 09:02
Atrakcji na basenie wiele. Bardzo mi się podobało. Chociaż, fakt jest, że na wielką rurę trzeba czekać dosyć długo i czas niestety się nie cofa:) Ale bardzo polecam, warta czekania. I oczywiście wielka wspinaczka po balonie. Niewiarygodne wrażenie. A ile razy się spada:):):) Naprawdę miło można spędzić czas. Dla mnie rewelacja. Trochę za drogie wejście na siłownie, ale wrażenie też robi. Pozdrawiam
Czerwiec 28th, 2010 at 10:03
Krew sie we mnie zagotowała jak zobaczyłam cennik!Tzn ze za dzieci do lat 3-jest mamą Tkiego szkraba-w naszym nowo wybudowanym , boskim kompleksie musimy płacic jak za dziecko dorosłe bilet ulgowy!Na kazdym innym obiekcie,w innych aquaparkach w Polsce czy na świecie , koszt jest zaden, dzieci w tym wieku wchodza za darmo!!!!!!Czy te dzieci korzystaja z całego kompleksu ze muszą miec wejscia płatne??????ZASTANÓWCIE SIE, tym nie zyskacie sobie klientów, a rodzin z takim dziećmi jest sporo!!!!!
Czerwiec 28th, 2010 at 14:13
Ktosiu,
Poza tym tu mam saunę, masaże, “rury” jak piszesz. Nad jeziorem to sobie pupą po pomoście możesz najwyżej poszorować. Ale jak lubisz to jest Towoje prawo i nikt odbierać Ci go nie będzie.
po co te wykrzykniki? Każdy się bawi tak, jak lubi.
Mnie tam basen się podoba, a pływania w jeziorze ze wględu na bogatą faunę i florę z domieszką chemii ryzykować nie zamierzam
Czerwiec 28th, 2010 at 16:34
Szału nie ma ale jedna rzecz która była dość dziwna to wyrzucenie mnie z basenu za brak slipek przylegających do ciała tzn obcisłe slipy są wymagane. Więc jeśli ludzie chodzą w luźnych spodenkach to możecie zapomnieć o basenie to zaraz podchodzi ratownik i mówi że jest tak w regulaminie. Bzdura mam nadzieję że to zmienią.
Czerwiec 28th, 2010 at 16:40
Jak wygląda sprawa męskich kąpielówek ?? Czy szorty kąpielowe są zakazane ??
Czerwiec 28th, 2010 at 16:44
Jak na 3 dzien to troche zbyt awaryjnie, bo tuz przed moim przyjsciem byla 45 minutowa awaria pradu, a druga 30 minut przed koncem czasu. Drugi minus to temperatura, woda 28 stopni, powietrze 35 – mozna sie udusic zwlaszcza w kolejce do zjezdzalni. Czekanie do najwiekszej uznalem za strate czasu. Sa tez problemy z szafkami, niektore nie dzialaja. Reszta jest OK, zwlaszcza przy tej cenie. Gratuluje aquaparku
Czerwiec 28th, 2010 at 16:54
Ja dzisiaj przeplywalem 1,5h w spodenkach i nic.
Czerwiec 28th, 2010 at 17:19
r – e – g – u – l – a – m – i – n
A MOŻE NALEŻY UMIEŚCIĆ REGULAMIN BASENU NA STRONIE.
PRZED WYPRAWĄ NA BASEN NASUWA SIĘ KILKA PYTAŃ ?
- JAKI STRÓJ JEST WYMAGANY : KĄPIELÓWKI CZY SZORTY
- CZY TRZEBA MIEĆ KLAPKI BASENOWE ?
- CZY PRZY DŁUGICH WŁOSACH NALEŻY MIEĆ CZEPEK ??
- CZY MOŻNA MIEĆ SWOJE KÓŁKO DO PŁYWANIA LUB RĘKAWKI DLA DZIECKA ?
Czerwiec 28th, 2010 at 20:23
A czy ktoś wie, czy studentom przysługują ulgi? Bardzo mnie to ciekawi
Czerwiec 28th, 2010 at 21:06
to w końcu bajkowy świat na który tak czekaliśmy
Czerwiec 28th, 2010 at 22:42
idąc na największą rurę była godzina 20:39 gdy zjechałem była 21:30 ŻENADA 50 minut stałem wraz z innymi w totalnej duchocie
nie działała piłka tworząca fale Wodny balon na czas – kolejna żenua
Tylko czy ktoś kompetentny czyta te wpisy? Czy można liczyć na elastyczność i zmiany?
Czerwiec 29th, 2010 at 08:35
Aquapark robi pozytywne wrażenie wszystkimi swoimi atrakcjami, jednak na początku nie za bardzo mogłam zrozumieć, o co chodzi z otwieraniem szafek. Na szczęście można zapytać o to innych ludzi i szybko uzyskać odpowiedź i pomoc. Niestety, chyba z powodu ilości ludzi wejście na balon wodny było na czas, i to bardzo krótki, bo zdążyłam wejść na niego może raz, czy dwa, i już była zmiana kolejki… największa zjeżdżalnia – fantastyczna, ale stałam w kolejce 40 minut, to zdecydowanie za długo, tym bardziej, że gdy wypadłam do wody na dole, na mojego chłopaka czekałam jeszcze dobre 3 minuty, a przecież gdy jest się w połowie zjeżdżalni, można spokojnie puścić drugą osobę. Przy kasach jeszcze delikatny zamęt, ale obsługa jest miła i to niweluje na razie niedogodności. Zegar faktycznie mało widoczny z różnych miejsc, ale dość czytelny – jako osoba z wadą wzroku nie miałam zbytniego problemu z odczytaniem, która godzina. Byłam też zaskoczona przebieralniami… otwieranymi z obu stron, bez zamknięcia ! Przy przebieraniu człowiek albo jest narażony na ciągłe zamykanie otwierających się drzwi, albo na wykonywanie różnych ewolucji, byleby tylko je przytrzymać. Ogólnie – ok, wpadnę z chęcią jeszcze raz, ale może jak będzie mniej osób, żeby móc ze wszystkiego spokojnie skorzystać.
Czerwiec 29th, 2010 at 09:14
Witam wszystkich. Zgadzam się z Agatą. Dzieci do 3 roku życia winny mieć wejście za symboliczną złotówkę lub za darmo. Mam dwuletnią córkę i idąc na basen jestem z nią praktycznie uwiązany cały czas w brodziku. Koszt ogólny jest w tym momencie za duży. Prosimy kierownictwo o skorzystanie z rozwiązań europejskich. Basen dla rodziny czy dla bogatych? Pozdrawiam
Czerwiec 29th, 2010 at 22:05
Pani Agato!! Zamknięcia tam są ale sprytnie ukryte, tylko dla krasnali
Miałam ten sam problem ale dostrzegłam je na szczęście, były na wysokości ławeczki czyli moich kolan
Czerwiec 29th, 2010 at 22:47
To wielka radość, że i w Zielonej Górze powstał aquapark!:) Niestety (jak narazie) organizacja szwankuje. Przede wszystkim kwestia wchodzenia i wychodzenia z basenu. Nie może być tak, że jedna kasa jednocześnie wpuszcza i wypuszcza osoby korzystające z uroków aquaparku. Należy po prostu podzielić kasy. Druga uwaga to kwestia pozostawiania ręczników. Powinny być półki lub wieszaki, tak żeby fotele, mogły służyć do siedzenia a nie były składowiskiem ręczników. Może zaoszczędziłoby to niektórym poszukiwanie swojego ręcznika a ja może dzisiaj nie straciłabym swojego, bo ktoś inny zapomniał, na który fotel rzucił swój ręcznik. Jakby nie było jest to rzecz niezbędna po wyjściu z basenu.
Czerwiec 30th, 2010 at 08:41
wtorek 19:20 kolejka do wejścia na pół godziny, wstrzymane wejścia bo na wyjście czeka mnóstwo osób a czas im ciągle płynie tylko, że w kolejce. na balon nie można wejść z łańcuszkiem na szyi ale z kilkucentymetrowymi tipsami można???
jaką krzywdę może zrobić ciasno zapięty łańcuszek? a takie tipsy? sami osądźcie. niby basen otwarty do 22:00 a o 21:45 wszystko jest wyłączane Dla mnie jak coś jest czynne do 22:00 to rozumiem, że do tej godziny można korzystać ze wszystkiego. o 21:30 na rury nie wpuszczają i nie pomaga tłumaczenie, że na średnią nie ma kolejki, 21:35 na balon też już nie wpuszczają – skostniała administracja. Najdłuższa rura – nic się nie zmieniło czas oczekiwania na zjazd baaardzo długi. specjalnie czekałem na dole i patrzyłem jakie odstępy czasu są między zjeżdżającymi. jest to 2-3 minuty. w tym czasie płynie tylko woda.
wyjście z basenu wyhamowującego zajmuje chwilę, więc PO CO CZAS MIĘDZY KOLEJNYMI ZJEŻDŻAJĄCYMI JEST TAK NIEROZSĄDNIE DŁUGI??? w poniedziałek czekałem na zjazd 50 minut, wczoraj około 20 W tym czasie nie korzysta się z niczego oprócz schodów – szkoda, że trzeba za to płacić
Czerwiec 30th, 2010 at 11:11
Spoko ludziska niech się wszystko dotrze a z naszych uwag skorzystają na pewno. Trochę dystansu. Wiem że na dużą zjeżdżalnię trzeba czekać bo sam czekałem w sobotę i w niedziele. W Turcji czy w Egipcie też są duże kolejki na długie rury co prawda czeka się krócej z racji tej że ratownik widzi osobę która zjechała u nas nie ma takiej możliwości, pewnie jakoś to rozwiążą z czasem. Prócz szatni i kas nie mam zastrzeżeń.
Jak na nasze miasto uważam że jest super.
Mam radę dla tych którzy jeszcze nie byli.
Nie zwracajcie uwagi na małe szafki i ciasną przebieralnie, stroje kapielowe i slipki zakładajcie w domu, zrzucać odzienie, upchać do szafki i pędem na baseny!!!
życzę wszystkim udanej zabawy
Czerwiec 30th, 2010 at 12:12
cennik Aquaparku w Krakowie
poniedziałek – piątek
ulgowy 15,00 zł normalny 19,00 zł
sobota, niedziela i święta
ulgowy 18,00 zł normalny 21,00 zł
Bilety dwugodzinne
poniedziałek – piątek
ulg. 24,00 zł norm. 29,00 zł
sobota, niedziela i święta
ulg. 27,00 zł norm.31,00 zł
Czerwiec 30th, 2010 at 12:22
za ok. 2,5 godziny pobytu ja i dwoje dzieci zapłaciliśmy 48 zł
w Krakowie zapłacilibyśmy 85 zł.
zniosą opłaty za dzieci do 3-go roku życia i OK
Przyjdzie więcej mam z dziećmi i zostaną na dłużej
Czerwiec 30th, 2010 at 12:24
sprostowanie! zapłacilibyśmy 85 zł. za 2 godziny
Czerwiec 30th, 2010 at 12:32
Zgadzam sie w 100% powinno sie zniesc bilety ulgowe dla malych dzieci ponizej 3 roku zycia ale z tego co wiem Dyrektor osrodka nie chce z tego rezygnowac.TO JAKIS ABSURD
Lipiec 1st, 2010 at 10:10
Witam
Mamy wreszcie aquapark ale będąc w nim w środku jest wykończony bardzo “surowo”. Widać, że wszystko było zrobione tanim kosztem, zero kolorów tylko sam błękit. Byłem w kilku aquaparkach i wszędzie były kolorowe kafelki, więcej zieleni i wykończenia nie z metalu ale było dodawane drewno. Tutaj tego niema dla mnie to nie wiem czy ktoś jak projektował to brał to pod uwagę. Cieszę się, że jest aquapark bo jest gdzie pójść ale w środku nie powala wykończeniem. Pozdrawiam
Lipiec 1st, 2010 at 20:15
dla mnie jest śmieszne ze dziecko ktore ma 5 miesiecy płaci normalnie .. nie ma zadnych zniżek… a te ceny za siłownie fitness czy saune czy cokolwiek to nie wiem skad oni wzieli… w zielonej nie mieszkają milionerzy.. nie wiem kto bedzie mógł sobie na tyle pozwolic…
Lipiec 2nd, 2010 at 16:46
mam pytanie jak z sałnami czy są a jak są czy jest strefa nagości obowiązkowa tak jak we Wrocławiu
Lipiec 3rd, 2010 at 17:51
UWAGA na BALON! Słyszałem o co najmniej dwóch przypadkach uszkodzeń ciała na balonie. Mój brat dosyć głęboko rozciął sobie piętę o element mocujący balon.
Lipiec 3rd, 2010 at 21:27
Na balonie jest za mało wody, to fakt. Woda powinna sięgać prawie do wysokości barierek, a jest sporo niżej. Dla niektórych sięga zaledwie do kolan. To za mało aby było bezpiecznie. W pierwszy dzień wody wydawało się jakby więcej.
Lipiec 4th, 2010 at 22:05
Trzy poważne minusy pomimo ogólnie fajnej zabawy to:
1. wstęp dla maluchów do 3 lat korzystających praktycznie tylko z brodzika powinien być DARMOWY JAK W WIĘKSZOŚCI SZANUJĄCYCH SIĘ AQUAPARKÓW!!!
2. dlaczego mam płacić za stanie w kolejce?! Bramka powinna być zamontowana za suszarkami. Co jakbym miał pięcioosobową rodzinę i czekałbym 5 min przed kasą?!!!
3. Zdecydowanie za długie odstępy między zjazdami w rurze. Korzystałem z wielu takich atrakcji i nigdy nie było to takie czasochłonne. Dlaczego w innych miejscach “puszczają następnego” wcześniej mniej więcej w 2/3 toru a tu tkwisz 2 minuty?!!!! * 50 osób to współczuję….
Lipiec 5th, 2010 at 10:22
Tak jak wiele osób na tym i innym forum jestem oburzona faktem że za maluchy do 3 lat trzeba płacić, pomimo tego że te dzieci nie korzystają z tych wszystkich atrakcji które są wliczone w cenę biletu.
Pierwszy raz na basenie byłam w dzień otwarcia ok 11godz. Wrażenia oczywiście niesamowite, wszystko ok, na najdłuższą zjeżdżalnie czekałam wtedy około 5 min. Wszystko fajnie, efekty świetlne imponujące tylko trochę ręce bolą od odpychania.
Drugi raz byłam 3 lipca i faktycznie pojawiło się błoto, natomiast na samym basenie posadzka niestety zrobiła się dość śliska można nie małego orła wywinąć. Ale to wszystko szczegół w porównaniu do tego że na zjeżdżalnie czekałam ok 40 min, a kasa leci. Najgorsza jednak była ta kolejka, masakra(!) pojawił się tam smród jakby sto słoni przebiegło. Uważam że powinna być tam lepsza wentylacja, bo ludzie stoją przy nawiewach i łykają powietrze. Straszne! Dodam jeszcze że za pierwszym razem jak byłam nie było takiej sytuacji. Mam nadzieję że poprawią to w jakiś sposób. Ten czas oczekiwania też by mógł być krótszy. Bo zdecydowanie jest za długa przerwa między zjazdami. …
Lipiec 5th, 2010 at 10:41
MACIE RACJE KOBIETY CO DO PlACENIA ZA MALUTKIE DZIECI PORUSZYŁAM TEN TEMAT JUŻ WCZEŚNIEJ.BYŁAM WCZORAJ NA BASENIE I RODZICÓW Z NIEMOWLAKAMI BYŁO DUŻO; ZROZUMIAŁAM ŻE TO DLA ZARZADZAJĄCYCH PŁYWALNIA TO CZYSTY ZYSK BO PRZECIEŻ TRZEBA ZARABIAĆ. TYLKO DLACZEGO NA NAS RODZICACH MALUSZKOW!!! DZIECI DO 3 LAT POWINNY BYĆ WPROWADZANE BEZ OPLAT!!!
Lipiec 5th, 2010 at 12:01
Z dużą zjeżdżalnią jest przegięcie, ostatnio jak byłam w aquaparku drugi raz, to już sobie ją odpuściłam i korzystałam z innych atrakcji,a tak być nie powinno. Skoro to największa zjeżdżalnia w Polsce, to czemu my nie możemy z niej korzystać ? Jest tam tylko dla ozdoby, robienia renomy ? Jak byłam pierwszy raz w aquaparku, na zjazd czekałam 50 minut (!). A gdy wypadłam na dole do wody, na mojego chłopaka czekałam trzy minuty. Przesada. Na krótkiej zjeżdżalni 90 m ludzie wypadają praktycznie od razu po sobie (nie zdążyłam wyjść z basenu, byłam na schodkach i już następna osoba wypadała) i krzywda się nikomu nie dzieje. W końcu ludzie się zirytują i będą jeździć nawet wtedy, gdy na górze będzie czerwone światło…
Lipiec 5th, 2010 at 16:32
Zgadzam się z Agatą, płacimy w końcu za korzystanie z atrakcji a nie za stanie na schodach, w dodatku w tak nieświeżych warunkach fuu….
Lipiec 5th, 2010 at 18:53
RACJA!! TAK SOBIE POMYŚLAŁAM… MOŻE CO DO PŁACENIA ZA POCIECHY ZWRÓCMY SIĘ DO NASZYCH ZARADNYCH RADNYCH?? CO?? W KOŃCU SA DLA NAS I SĄ PO TO ŻEBY SLUZYĆ SPOŁECZEŃSTWU. TAK CY NIE?? A MOŻE ZBOJKOTOWAĆ PŁYWALNIĘ I TAM NIE PRZYCHODZIĆ?:}
Lipiec 6th, 2010 at 09:43
JESZCZE JEDNO- PRAWIE WSZYSTKO JEST DOZWOLONE OD 12 LAT. DZIECI KTÓRE NIE UKONCZYLY 12 LAT WCHODZĄ POD OPIEKĄ DOROSŁEGO OPIEKUNA WIĘC DLACZEGO NIE MOGLAM WEJŚĆ NA BALON Z 10-CIOLATKIEM? PRZECIEŻ BYL POD MOJĄ OPIEKĄ? DLACZEGO NIE WOLNO SKAKAĆ ZE SLUPKOW NA DUŻYM BASENIE? BA- WOGOLE NIE WOLNO SKAKAĆ DO WODY, SAME ZAKAZY TO CHORE. WIEM ŻE NIEKTÓRZY PRZEGINAJA ALE TO NIE MOŻE MIEĆ WPŁYWU NA INNYCH. TO SPRAWIA ZE CORAZ MNIEJ MI SIĘ TAM PODOBA,SZKODA.BO SIEDZIEĆ SPOKOJNIE TO MOŻNA SIEDZIEĆ W DOMU W WANNIE.
Lipiec 7th, 2010 at 09:00
Co do zjeżdżalni:
Ludzie to nie jest tak ze kazdy zjezdza tak samo z ta sama prędkościa… jak widze kobiety ktore siedzą na tyłku i sie odpychają to nie ma co sie dziwiwc ze tyle trzeba czekac…
polozyć sie na plecach wygiąć tak zebysmy opierali sie tylko na lopatkach tyłku i piętach i sie smiga szybko… jezeli ktos sprytny zjechal to czekalo sie 35sec a jezeli jakas niepełnosprytna BABA odpychajaca sie na siedząco to trzeba czekac kilka min zanim zjedzie… cierpia na tym ludzie ktorzy potrafia ze zjezdzalni korzytac niestety…
Lipiec 7th, 2010 at 20:27
masz racje bartosz:)dobre dobre dobre
Lipiec 7th, 2010 at 20:56
DOBRZE ŻE TY BARTOSZ JESTEŚ PEŁNOSPRAWNY. NAPEWNO DZIĘKI TWOJEJ DOSKONAŁEJ TECHNICE LUDZIE NAUCZĄ SIĘ KORZYSTAĆ ZE ZJEŻDZALNI ;/
Lipiec 7th, 2010 at 22:06
Pani Magdaleno, może pani wyłączyć caps lock, ponieważ to razi po oczach?
Ja uważam, że w dużej zjeżdżalni powinien być czujnik ruchu w około połowie, ktoś już o tym wspominał, i byłoby dobrze. I to racja – niektórzy jadą szybko, ponieważ leżą, a niektórzy wolno, ponieważ siedzą. Każdy ma swoje ulubione pozycje do zjeżdżania. Dlatego czujnik ruchu byłby chyba dobrym rozwiązaniem… Ale to fakt, ludzie jeżdżący na plecach jadą o wiele szybciej. I dopiero wtedy zabawa jest najlepsza, jak dla mnie
Lipiec 8th, 2010 at 08:59
Ja mam kilka pretensji : 1. zakaz robienia zdjęć (zostałam wyproszona z basenu, ponieważ robiłam zdjęcia swoim pociechom, 2. za długi czas oczekiwania w kolejce na dużą zjeżdżalnię, 3. w pewnym momencie nic nie działało(awaria), tablica z zegarem również, żaden ratownik nie posiadał zegarka, aby dowiedzieć się o aktualny czas (swojego nie wolno przy sobie posiadać!) – żenada, 4. Jeden zegar na ścianie nie jest widoczny z każdej strony basenu(konieczne są spacerki), 5. zakaz skakania do wody, 6. nie ma dostępu do regulaminu basenu- na stronie jak również na samym basenie, 7. za płytko na zjeżdżalniach(balon, cebula, dwutorowa i duża rura). Resztę jak mi się przypomni, jeszcze dopiszę!
Lipiec 8th, 2010 at 21:16
zgadzam się z Agatą, najlepsza frajda jak się położy na plecach i nabiera się prędkości, ale na oko już widać, że w basenie, do którego się wpada ze zjeżdżalni jest za mało wody! zjeżdżając ze średniej przy wpadaniu dotknęłam plecami dna, nieźle obiłam sobie krzyż, nic przyjemnego;/ podłącze do tego tematu też ilość wody w basenie z balonem…
i pytanie, czy da się regulować samodzielnie temp wody w jacuzzi? ostatnio za gorąca;P
jak dla nie 2 h są wystarczające, można się wyszaleć
Lipiec 11th, 2010 at 18:36
Do tych wszystkich uwag chcę dorzucić kolejna, która nie padła.
Na basenie znajduję się niecka o długości 25 metrów. Pierwszy zamysł jakim kierowało się również miasto to to by wybudować aqua park wraz z sportowym basenem, na którym odbywać się by mogły zawody. Wymogi basenu sportowego to min 2,1 metra głębokości przy słupkach. W naszym parku wodnym owa głębokość wynosi 1,8m. Miasto niestety strzeliło sobie “gola”. Pełnowymiarowy basen tak naprawdę nie jest pełnowymiarowy i nie nadaję się na zawody. Trochę absurdalne i nikt o tym nie pisze.
Lipiec 13th, 2010 at 12:19
Przecież nawet w gazetach było napisane, że nie będą się na nim odbywać jakieś wielkie zawody, tylko od czasu do czasu coś będzie zorganizowane. Ogólnie basen jest raczej do popływania, niż do zawodów. Przecież gdyby zrobić tam zawody, to cały aquapark musiałby zostać zamknięty – ponieważ są zbyt blisko siebie. Gdyby miał to być najprawdziwszy basen do zawodów pływackich, na pewno byłby wydzielony w osobnym miejscu i spełniał wszystkie podane kryteria.
Lipiec 15th, 2010 at 13:43
Ja mam zastrzeżenie co do tego że nikt nie pilnuje na górze przy zjeżdżalniach tego jak ruszają inni, spotkała mnie taka sytuacja ze 4 osoby ruszyły zaraz za mną, byli kilka metrów ode mnie, cały zjazd był z tego powodu dla mnie stresem zamiast radością, bo bałam sie ze na mnie najadą, a na dole, gdy wyladowałam w baseniku, oni wylądowali zaraz za mną i we mnie uderzyli. Uważam ze takie sytuacje nie mogą mieć miejsca!!!
Lipiec 16th, 2010 at 01:51
Byłam w czwartek na basenie z dziećmi. Wnętrze basenu nie powala na kolana. Mało kolorów,brak zieleni….bardzo surowy wygląd! Spodziewałam się lepszego wystroju. O cenach też lepiej nie mówić! Niby do dwóch godzin jest tanio,ale tylko spróbuj się zasiedzieć to przy kasie zawału można dostać! Ja z dwójką dzieci zapłaciłam 104zł! Nie ma co! Następnym razem pluskam się do dwóch godzin,wychodzę i znowu wchodzę! Zapłacę o połowę mniej!
Lipiec 16th, 2010 at 18:08
WItam! Niedawno byłem na basenie! wrażneia bardzo fajne. Lecz trzeba zwrocic uwage na czasem zacinająca sie sygnlizacje świetlną na najdłuższej zjeżdzalni. i takze dziwie sie za basen z falami nie jest ciagle właczony . wsyztscy przechodza kolo niego i niewiedzą co to właściwie jest. radze uruchomić ten basen żeby bylo wiecej atrakcji. pozdrawiam i zachecam do przyhcodzenia na basen
Lipiec 20th, 2010 at 15:50
Właśnie wróciłam z basenu, z którego wyszlam po 10 minutach. Niestety ktoś, kto nim zarządza, wykazał się TOTALNĄ NIEKOMPETENCJĄ. Przez bity miesiąc chodziłam z moim chłopakiem do aquaparku po 2 razy w tygodniu i nikt nigdy nie powiedział złego słowa na jego troszkę dłuższe, ale bardziej przylegające spodenki do pływania. Dzisiaj, gdy weszliśmy do hali basenowej, od razu zostaliśmy stamtąd wyproszeni przez ratownika, który twierdził, że mają nakaz od niedzieli wypraszać wszystkich bez przylegających slipek tudzież b. krótkich, obcisłych szortów. Na dodatek przy kasie za dosłownie 10 minut pobytu na basenie i tak musieliśmy zapłacić tyle, co za normalny, dwugodzinny pobyt. NO PROSZĘ WAS.
ROZUMIEM, że regulamin tak nakazuje, ale skoro od miesiąca ludzie przychodzą w przepraszam gaciach do podłogi, nikt sobie z tego nic nie robił, nie zwracał im uwagi, małe 8 letnie dzieci zjeżdżały na lejku i się topiły na dole i nikt jakoś o to awantury nie robił, choć zjazd jest od 12 lat, w zjeżdżalniach zamiast jednej osoby było 5 na raz z powodu niecierpliwości co do zbyt długiego czasu oczekiwania, to skoro nagle ich OŚWIECIŁO, że NIE WOLNO, to POWINNI TO WPROWADZIĆ STOPNIOWO, a nie, że ja z chłopakiem byliśmy tam wiele razy od rozpoczecia i nikt słowa nie pisnął, a tutaj nagle bez urazy WYPAD i jeszcze płacić.
Tym sobie niestety zrażą ludzi. Załóżmy, niech tam przyjedzie rodzina – tata, mama i dwójka dzieci. Z innego miasta niedaleko Zielonej Góry. Tata niestety ma tylko dłuższe spodenki, a ponieważ słyszał, że można wchodzić, to je weźmie. I co? Wypad i płać człowieku. No szlag może człowieka trafić – a na pewno takie sytuacje się zdarzały.
Powinno to wprowadzić stopniowo, skoro od początku na to nie zwracali uwagi, np powiedzieć, że od następnego razu wyrzucą i trzeba będzie płacić. Wtedy na pewno mój chłopak kupiły od razu obcisłe szorty i nie byłoby problemu od nasepnego razu, skoro o tym nie wiedzieliśmy, bo można było.
Niestety, zawiodłam się i więcej na razie nie chcę tam przychodzić. I chyba nie tylko ja, a każdy, kto doświadczy tej niekompetencji na własnej skórze.
Jeśli zawinili, to trzeba ponieść tego konsekwencje a nie od razu wprowadzać zakazy dezorientujące ludzi, tylko ich grzecznie i kulturalnie powiadomić, że od następnego razu zostaną wyproszeni.
:/ Pozdrawiam.
Lipiec 20th, 2010 at 19:43
Witam.Własnie pierwszy raz byłem na basenie w Zielonej Górze.Pomijam niedogodnosci ,że za długie czasy oczekiwniana zielone światło na zjeżdżalniach,czas oczekiwania na zjazd \"niby najdłuższą rurą\" itp.obiekt jak każdy inny w Polsce ,czy w okolicy po stronie niemieckiej,reklama po prostu inna.Ale to co wyczyniają ci młodzi ratownicy na basenie to jest tragedia.Przecież w większości na basenie są rodziny z małymi dziećmi i czy taki ratownik gwiżdżący ,krzyczący na cały głos na małe dziecko jest w porzadku?Można to powidzieć spokojnie bez krzyku i gwizdania gwizdkiem bez opamiętania.To nie my jesteśmy dla nich tylko oni dla nas.Jak nie wiedzą jak się zachować to proponuję w ramach szkolenia wysłać ich na inne aquaparki w okolicy czy to po polskiej stronie czy po niemieckiej stronie.Przecież ludzie ida tam wypoczywać a nie bać się czy czasami jakiś ratownik nie będzie gwizdał nad uchem ,że dziecko usiadło na murku.Trochę więcej taktu i opamiętania.Myślę ,że trochę minie ta euforia po otwarciu basenu i zacznie się normalna praca a nie cwaniakowanie przed kolegami(krótkoflówki to już przesada).
Lipiec 20th, 2010 at 20:02
co do strony intrerentowej aquqparku to niewiele się tam znajduje się konkretnych informacji.WSTYD a tak się chwalą,pozim kultury ratowników jest poniżej minimum.
Lipiec 21st, 2010 at 13:46
Wczoraj byłem pierwszy raz z dziećmi i na dzień dobry stres i nerwy, wyrzucili nas ratownicy i ochrona bo jakiemuś idiocie nie pasują normalne kąpielówki, więc by nie sprawiać dzieciom cierpienia byłem zmuszony kupić dwie pary obcisłych kąpielówek po 45 zł każda w sklepie na terenie ośrodka. Odechciało mi się wszystkiego na dzień dobry i zamiast wypoczynku był tylko stres. Czekaliśmy tyle lat na basen na którym nie możemy się kąpać w swoich kąpielówkach tylko nakazują nam kupować ich przylegające do ciała. Na całym świecie tak nie ma tylko u nas. Najgorsze to że kierownik “ratowników” nie potrafił mi nawet podać żadnego powodu na tak idiotyczny regulamin i wsumie sam przyznał że to porąbany nakaz. Chętnie bym porozmawiał z tym debilem który taki regulamin napisał który odstrasza ludzi.
Płacimy tyle kasy za ten basen i nawet dziecko nie może się bawić na tej piłce bo wiecznie naburmuszona ratowniczka wygania po pewnym czasie wszystkich i wyłancza wodę, to jakiś absurd. Gdzie my żyjemy ludzie!!! Ratownikom brakuje tylko pałki policyjnej do tej krótkofalówki. Tak więc zapłaciłem za 1,5 godziny 116 zł (2 ulgowe, 1 normalny i 2 pary kąpielówek). masakra.
Lipiec 21st, 2010 at 18:08
Byłam na tym basenie i tak chciałam zapytać-kto przyjmował do pracy ratowników?Bo jakoś ktoś wyglądający na 20 kg wagi nie sprawia wrażenia kogoś,kto mógłby pomóc w jakiejkolwiek sytuacji?!No chyba,że są tam tylko od gwizdania tymi swoimi gwizdkami to sprawa jasna.Ten dźwięk nie przestawał brzmieć przez cały mój pobyt.Są na tym basenie jak wiadomo co od wiadomo czego a poza ziewaniem i w międzyczasie gwizdaniem nie robią absolutnie nic.A gwiżdżą i krzyczą na każdego-czy to dorosły czy dziecko?Kultury żadnej.Kto ich przyjął?
Na zjeżdżalniach ludzie jeżdżą niezgodnie z tym jak jest napisane na co ratownicy patrzą jak gdyby nigdy nic nie zwracając nikomu uwagi,a gwiżdżą gdy człowiek wyciera z siebie wodę po zjechaniu ze zjeżdżalni,żeby jak najszybiej wyjść z wody,bo ci co jadą tak jak nie powinni(po kilka osób,tyłem,przodem i jak tylko wyobraźnia podpowie)nie mają miejsca.Paranoja!
Skąd oni są?
Co do samego basenu to widać basen z piłką i falami już się znudził,bo od dawna nie działa,przy natryskach albo są pourywane kurki,albo wogóle nie działają,nie mówiąc już o lodowatej wodzie z nich lecącej.
Zerowa organizacja przy kasach i wejściach..
No nic-basen jak basen i nie ma się co szczycić tak tą najdłuższą rurą,bo nie tylko o to w tym chodzi,prawda?!
Nic szczególnego w każdym razie.
Lipiec 21st, 2010 at 18:21
A co do robienia zdjęć-ja robiłam i nikt mi nie zwrócił uwagi.No,ale też byli panowie i w obcisłych gatkach i luźnych więc może regulamin obowiązuje jak ratownicy mają zły dzień?;)Nigdy nie wiadomo jak to działa,bo wiele rzeczy jest tam bardzo dziwych i niezrozumiałych dla ludzi tam będących..Nie wiem co gatki panów mają do rzeczy-niech pływają w czym chcą!No a już płacenie za maluszki to mega przegięcie,ale wiadomo-kasa i tylko kasa..
Lipiec 21st, 2010 at 19:15
Niestety, naciągają na kupowanie obcisłych gatek w swoim sklepie, gdzie zwykłe klapki kosztują 60 zł, a jakby nie patrzeć, są tam też szorty do pływania, te bardziej luźne. No to jest chore :/
Lipiec 21st, 2010 at 20:13
Ogromnym minusem jest oplata za malutkie dzieci, to absurd, przeciez na wiekszosci basenow dzieci do lat 3-4 maja wstep za darmo! Basen dopiero od niedawna otwarty a juz nie dzialaja niektore prysznice.
Lipiec 23rd, 2010 at 19:38
Obcisle kapielowki !!!! Co to za absurd !!!! Zostalem zmuszony do kupienia kapielowek. Jak stwierdzila obsluga nie moga mnie wpuscic na teren basenu, bo mam nie odpowiednie kapielowki, poniewaz nie sa przylegajace do ciala. Bylem w wielu aqua parkach w polsce jak np w Lesznie czy w Polkowicach takze poza granicami europy i nikt sie nie doczepil do moich “luznych” kapielowek!!! Nie bardzo rozumiem takiego przepisu? No ale ktos musi zarobic, pewnie ktorys z radnych prowadzi sklep w ktorym mozna kupic kapielowki zgodne z regulaminem zielonogorskiego basenu. Gratuluje przedsiebiorczosci.
Lipiec 23rd, 2010 at 23:02
Byłem już parę razy na basenie i nie rozumiem was ludzie.Nie pasuje wszystko dosłownie, są niedogodności owszem bo jeszcze się taki nie urodził co by każdemu dogodził.Moim zdaniem wprowadzenie do regulaminy stroju jest czymś bardzo odpowiednim i wszędzie to powinno zacząć funkcjonować bo jak widzę, że ludzie zaczynają przychodzić w normalnych majtkach to odechciewa mi się wchodzić do tej wody albo w spodenkach.Przyjeżdża jeden z drugim rowerem na basen wchodzi w tych samych spodenkach co przyjechał to czy to jest normalne.Ludzie!!Trochę higieny się należy.Małe dzieci wchodzą do wody w normalnych kąpielówkach a za nimi dorośli w normalnych majtkach to pytam się czy wy byście wpuścili swoje pociechy do tej wody?!Przejrzałem stronę tego parku wodnego i jest w regulaminie jasno określony strój kąpielowy, na dodatek przy kasach są tabliczki, kasjerki wspominają a ludzie i tak wchodzą.Inną sprawą jest to o czym już piszą w gazetach “sikanie do basenu”.I powiedzcie mi teraz z czym do ludzi?!Zacznijmy trochę od siebie wymagać!!
Lipiec 26th, 2010 at 00:39
Witam wszystkich, a właściwie witam Panią Annę, która wypowiedziała się 21 lipca o 18:08, bo głownie do tej Pani kieruję swój komentarz.
Zatem Pani Anno, na wstępie chciałbym zadać Pani 2 retoryczne pytania – Jaką szkołę Pani skończyła ? Ile Pani ma lat..? Aby osądzać ludzi po wyglądzie ? Ja już w podstawówce wiedziałem, że ludzi nie ocenia się po wyglądzie, zatem czy powinienem zwracać się do Pani – “Pani” ..? Po kolei…
Zapytałaś się kto przyjmował do pracy ratowników – Dyrektor.
Każdy ratownik pracujący na nowo otwartym basenie ma skończony kurs Młodszego Ratownika, kurs Ratownika WOPR oraz kurs KPP – Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy.
Wróćmy do osądzania ludzi po wyglądzie, które tak “dobrze” Ci wychodzi. Jeżeli widzisz otyłą osobę myślisz sobie “O Boże! Ile On żre!” ? Jeżeli rodzi się dziecko mówisz “Ono w przyszłości nie będzie nauczycielem bo wygląda na astronautę” ? Jest mi naprawdę Aniu Cię szkoda. Bardzo, ale to bardzo, żal mi Ciebie..
Od czego są ratownicy ? Ratownicy są od pilnowania bezpieczeństwa na basenie. Ratownicy są od zwracania uwagi. A czym Aniu ratownicy mają zwracać uwagę jeśli nie gwizdkiem ? Irytuje Cię ciągły głos gwizdka ? Do ludzi to jak do ściany – 0 reakcji tak więc nie dziw się. Uważasz, że ratownicy nie robią absolutnie nic ? Czy mam rozumieć przez to, że chciałabyś widzieć cały czas topiących się ludzi i skaczących do wody ratowników.. ?
Pytasz się “Skąd oni są?” Masz na myśli mężczyzn czy kobiety ? Ponoć mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus.
Jeżeli chodzi o “basen z piłką i falami” – a konkretnie Wave Ball, to nikomu się nie znudził, tylko jest awaria spowodowana wybrykami ludzi, bo pomimo upomnień ratowników i piktogramów na szybie, ludzie skacząc na piłkę zepsuli ją. Tak więc Aniu, jeżeli czegoś nie wiesz, to się po prostu nie wypowiadaj.
Jeżeli chodzi o natryski, w których “albo są pourywane kurki,albo wogóle nie działają,nie mówiąc już o lodowatej wodzie z nich lecącej” to też wina ratowników, bo nic nie robią.. ?!?! Aniu ! Ludzie ! OGARNIJCIE SIĘ! Zachowanie ludzi ( nie wszystkich ) na basenie to dowód na to, że nasz gatunek ludzki jest SKAZANY NA SAMODESTRUKCJĘ. Oprócz tego że się ładnie uśmiechamy w środku z natury jesteśmy wciąż DZIKUSAMI którzy nie różnią się od lwów tygrysów czy małp.
P.S. Aniu! Nie udzielaj się już na forum, proszę Cię. Oszczędź sobie wstydu.
Lipiec 26th, 2010 at 10:09
Aniu, jeszcze kilka słów głownie do Ciebie.
Reasumując to co napisałem wyżej – Co musi się zmienić, aby było na basenie lepiej i przyjemniej ? – Ludzie muszą się zmienić. Przykry wniosek – Nie będzie lepiej..
Aniu, na nowo otwartym basenie nie ma ratownika płci męskiej który waży mniej niż 70 kg. Zapewniam i gwarantuję Ci, że ratownik, który “wyglądający na 20 kg wagi nie sprawia wrażenia kogoś,kto mógłby pomóc w jakiejkolwiek sytuacji?!” uratuje Cię i wyciągnie z wody. Nawet jeżeli ważysz 300 kg, są na to sposoby które nabył podczas kursów na ratownika WOPR.
Aniu, ale jeżeli tak bardzo się boisz o siebie lub o jakąś bliską osobę, to jak najbardziej zapraszam do brodzika (pod warunkiem, że jesteś z dzieckiem) lub do basenika do nauki pływania. Tam się Pani raczej nie utopi.
Tak czy inaczej życzę miłego pobytu na banie i zapraszam ponownie
Lipiec 26th, 2010 at 16:49
Moja córka była dziś z koleżankami po raz 4 . Zawsze miała legitymacje szkolną i wpuszczali ją bez problemu. Aż do dzisiaj babka uczepiła się jej że nie ma ukończonych 13 lat (za 2 dni kończy) i nie wpuści jej .Ona razem z koleżankami musiały podejść do jakiegoś pana i poprosić go oto by powiedział iż jest ich opiekunem.On się zgodził pani w kasie mówiła , iż każdy może osobno zapłacić i co … Przy wyjściu dziewczynki musiały czekać na pana , żeby mu oddać forsę.
A co do basenu to wrażenia córki są niezapomniane. Najbardziej podobała jej się tafla i oczywiście cebula oraz Balon .
PS.Oraz najdłuższa zjeżdżalnia , chodź jest wolniejsza od 90 m
Lipiec 26th, 2010 at 17:25
Witam.Czytam z ciekawości opinie dot.basenu od czasu swojej pierwszej wizyty na nim,chcąc sie przekonać o opinii innych osób.Piszą wszyscy,jak również pracownicy basenu,którzy bronią dobrej opini o swoim miejscu pracy ,co zresztą jest zrozumiałe.Co do uszkodzeń urządzeń i sprzętu to wszędzie się to zdarza czy to u nas w Polsce czy też po stronie niemieckiej a korzystam bardzo często wraz z rodziną z różnych aquaparków w okolicy po polskiej stronie i po niemieckiej.Niestety czasem się trafiają ludzie ,którzy nie potrafią uszanować niczego.Podczas wizyty na basenie miałem wrażenie ,że jeszcze chwila a ratownicy “ustawią wszystkich w pary i na polecenie można będzie wchodzić do wody”,może to tylko było moje subiektywne odczucie,sam nie wiem.Naprawdę jednak według mnie za dużo było tam gwizdania ratowników i ich krzyków na ludzi,przeważnie rodziny z małymi dziećmi,co było bardzo widoczne.Dla mnie było bardzo duzym zaskoczeniem,że nie można posadzic dziecka na murku basenu(dopuszczalne na wszystkich innych basenach) co spotkało się z bardzo gwałtownym gwizaniem i krzykiem ratownika w kierunku 6 letniego dziecka,moja reakcja na takie coś była również gwałtowna i głośna,nie pozwolę sobie aby ktoś mnie w taki sposób traktował(na pewno jeśli ten ratownik to przeczta będzie pamiętał zdarzenie).Można zwrócić uwagę spokojnie ,nie ma problemu nie posadzę dziecka już tam ,będę wiedział ,nie ma nigdzie informacji o takim zakazie.Takie “niegrzeczne”zachowanie najbardziej przeszkadza a korzystając z basenu wraz z dziećmi w sposób zgodny ze zdrowym rozsądkiem nie mogę się bać ,że narażę się ratownikowi bo nie znam jakiegoś innego wg. mnie “dziwnego zakazu”.Proponowałbym aby zwrócic większą uwage na grupy młodzieży,która nie przejmuje się za bardzo regulaminem a rodzinom z dziecmi pozwolć bez stresu korzystać z basenu.Jako rodzic jestem odpowiedzialny za swoje dzieci i jak będą za bardzo “wariować” w wodzie sam je uspokoję.Większość rodziców w co nie wątpię też tak zrobi .Na pewno jeszcze nie raz skorzystamy w basenu w Zielonej Górze,mam nadzieję ,że będziemy to milej wspominać.
Lipiec 26th, 2010 at 19:07
DCD co do Twojej wypowiedzi:
dobrze wiesz, że rodzice różnie reagują, osobiście byłam świadkiem przy wejściu na cebule:
(ratownik pyta ojca który szedł z synem) ile dziecko ma lat?
ojciec odpowiedział po dokładnym rozglądnięciu się że 12, kolejne pytanie ratownika brzmiało więć w którym roku się urodziło a on na to, że w 2000, ratownik ze zdziwieniem jak to możliwe?! Rodzic na to “Panie on Pływa lepiej ode mnie.. “(10 latek miał zaledwie 120 cm) z takim podejściem rodziców i paroma innymi przekrętami ratownicy będą mieli zawsze dużo roboty! i uważam że mają prawo gwizdać, każdy uczy się na błędach myśle że gdy raz poczytają że jeden z nich wygwizdał rodzinę postarają się większą uwagę zwracać na to, ale po to są by Nas ratować i upominać by nie musiał interweniować lekarz, Uważam też że zarówno można na basenie spotkać odpowiedzialnych jak i nieodpowiedzialnych rodziców, nie wspominając o młodzieży, bo niektórzy bez zachamowań i pomimo regulaminów najważniejsze dla nich to dobra zabawa a jedyna zasada która wyznają to ta że zasady i zakazy są po to by je łamać, nie raz można spotkać malucha w kółku zagubionego w wodzie tuż pod ścianką nie z własnej winy lecz nurt wody a również nieuwaga , gdyby w takim przypadku ratownik nie gwizdnął czy nie krzyknął niejednokrotnie mogłoby się to źle skończyć, ratowników na zmianie jest zbyt mało by z każda głupotą zamiast używać gwizdka skakali do wody i opuszczali w ten sposób miejsce patrolu, jedni uważają że nie zachowują się dobrze czy poprawnie, a inni są wdzięczni bo nie raz dostali kij do ręki żeby móc się wydostać spod cebuli, a ile osób zostało już na pewno wyciągniętych z wody z powodu lekkomyślności
Lipiec 26th, 2010 at 20:02
Moim zdaniem, obiekt został oddany do użytku zbyt wcześnie. Po co wciskać ludziom bilety całodzienne, skoro sauna i solarium są jeszcze zamknięte??? Poza tym gwizdy ratowników. Przykro mi to powiedzieć, ale czepiają się dosłownie o wszystko! Co do kąpielówek przylegających do ciała. Niby nie można mieć spodenek, ale na obiekcie można zauważyć wielu chłopców,
którzy i tak mają luźne spodenki i jakoś nikt im nic nie robi.
Przebieralnie?? Porażka!! Przepraszam, czy to jest wycieczka koedukacyjna? Jakiś żart! A szafki? Masakra. Gdy byłem ostatnio na basenie doszło do kradzieży bardzo drogiego iPoda. Od czego jest ochrona ja się pytam?? Żeby dochodziło do kradzieży?? Jeden czytnik na kilkanaście szafek? Chyba nieporozumienie jakieś!! To tylko urządzenie i może sie pomylić i otworzyć jakąś inną szafkę. A ochrony w przebieralniach jakoś nie widziałem. Przecież może wejść rodzina z dziećmi, pociechy narobią hałasu, rodzice się zakręcą i zostawią szafkę niedomkniętą. Powinien ktoś chodzić i może zamykać niedomknięte szafki, gdyż przy takim zamieszaniu, wśród dzieci, piszczących dziewczyn i chłopaków, którzy się denerwują, że mają złe kąpielówki łatwo nie sprawdzić czy szafka się zamknęła do końca.
A brak kompetencji, zwłaszcza Pani w informacji, jest porażająca!
Lipiec 26th, 2010 at 21:48
Domka^^ zgadza sie ratownicy sa od pilnowania aby nikomu nic złego sie nie stało,z tym sie zgadzam.To co mi sie nie podoba to sposób zachowania i krzyk na inne osoby lub małe dzieci.Nie w ten sposób.Naprawdę proszę poodwiedzać okoliczne aquaparki i baseny po niemieckiej stronie ,czy też nawet w Gorzowie.Jestem pewny ,że będziesz zaskoczona zachowaniem ratowników.Patrzą i pilnuja co robisz,ale nie spotkałem sie z tym aby na kogoś gwizdali a tym bardziej krzyczeli na cały głos,dlatego tak zaskoczony jestem takim zachowaniem.Mam dwóch synów ,korzystam często z takich miejsc.Będąc na basenie w Eisenhuttenstadt moj 6 letni syn skakał w rekawkach do basenu głębokiego,ratowniczka podeszła do mnie i powiedziała,że dziecko nie umiejące pływać nie może korzystać z tego basenu.Przeprosiłem i zmieniłem z dzieckiem basen.Wszystko grzecznie bez gwizdania i krzyku.Chodzi cały czas mi o sposób zwracania uwagi!!!!Nie w ten sposób.Jak widac po wpisach na tej stronie nie tylko ja jestem tym zaskoczony.To naprawdę zaskakuje delikatnie mówiąc.Nie będę pisał o Gorzowie,ale tam też ratownicy jak trzeba to zwrócą uwagę,ale w normalny sposób(nie jestem z Gorzowa zaznaczam).Nie spotkałem sie tam z takim zachowaniem ratowników.Ratownicy w Zielonej Górze jakoś nie widzą zachowania młodzieży i ich ubioru,może nie chcą zauważyć,może nie mogą pewnych rzeczy wyegzekwować.Nie może tak być,że ktoś w takim miejscu mnie i moja rodzinę w taki sposób traktuje,naprawdę to denerwuje i nie pozwole sobie aby ktoś w ten sposób do mnie sie zwracał.Wierzę ,że ratownicy maja swoje obowiązki ,są od pilnowania ludzi.Nie mogą się zachowywać w ten sposób jakby od nich zależało ,czy ja mogę skorzystać z basenu.Są od obserwowania ludzi czy podczas korzystania z basenu nic się komuś nie stanie i w razie potrzeby udzielenie pomocy.Nikt nie zaprzecza ,że w razie potrzeby powinni zwrócić uwagę komuś ,kto zachowuje sie w sposób nieodpowiedni,niebezpieczny dla innych ale na pewno nie bedzie to dziecko siedzące na murku czy coś w tym stylu. .To nie jest muzeum,a oni nie są straznikami.Cały czas mi chodzi o sposób zwracania uwagi ludziom korzystającym z aquaparku!!Uważam go za wulgarny i lekceważący w stosunku dla drugiej osoby a tak nie powinno być.Pomijam inne rzeczy,to dopiero początek działalności, z czasem na pewno wszytko będzie sprawniej przebiegać,początki są trudne.Tak na koniec jescze-tylko w aquaparku Wodny Świat przy kasach widać się prężących sie ludzi z “ochrony”.To już śmieszy.Widać co zarządzający tym obiektem sądzą o ludziach korzystających z tego obiektu.Na pewno w innych takich obiektach jest ochrona ,tylko bardziej dyskretna.Pozdrawiam
Lipiec 26th, 2010 at 21:49
Domka^^ zgadza sie ratownicy sa od pilnowania aby nikomu nic złego sie nie stało,z tym sie zgadzam.To co mi sie nie podoba to sposób zachowania i krzyk na inne osoby lub małe dzieci.Nie w ten sposób.Naprawdę proszę poodwiedzać okoliczne aquaparki i baseny po niemieckiej stronie ,czy też nawet w Gorzowie.Jestem pewny ,że będziesz zaskoczona zachowaniem ratowników.Patrzą i pilnuja co robisz,ale nie spotkałem sie z tym aby na kogoś gwizdali a tym bardziej krzyczeli na cały głos,dlatego tak zaskoczony jestem takim zachowaniem.Mam dwóch synów ,korzystam często z takich miejsc.Będąc na basenie w Eisenhuttenstadt moj 6 letni syn skakał w rekawkach do basenu głębokiego,ratowniczka podeszła do mnie i powiedziała,że dziecko nie umiejące pływać nie może korzystać z tego basenu.Przeprosiłem i zmieniłem z dzieckiem basen.Wszystko grzecznie bez gwizdania i krzyku.Chodzi cały czas mi o sposób zwracania uwagi!!!!Nie w ten sposób.Jak widac po wpisach na tej stronie nie tylko ja jestem tym zaskoczony.To naprawdę zaskakuje delikatnie mówiąc.Nie będę pisał o Gorzowie,ale tam też ratownicy jak trzeba to zwrócą uwagę,ale w normalny sposób(nie jestem z Gorzowa zaznaczam).Nie spotkałem sie tam z takim zachowaniem ratowników.Ratownicy w Zielonej Górze jakoś nie widzą zachowania młodzieży i ich ubioru,może nie chcą zauważyć,może nie mogą pewnych rzeczy wyegzekwować.Nie może tak być,że ktoś w takim miejscu mnie i moja rodzinę w taki sposób traktuje,naprawdę to denerwuje i nie pozwole sobie aby ktoś w ten sposób do mnie sie zwracał.Wierzę ,że ratownicy maja swoje obowiązki ,są od pilnowania ludzi.Nie mogą się zachowywać w ten sposób jakby od nich zależało ,czy ja mogę skorzystać z basenu.Są od obserwowania ludzi czy podczas korzystania z basenu nic się komuś nie stanie i w razie potrzeby udzielenie pomocy.Nikt nie zaprzecza ,że w razie potrzeby powinni zwrócić uwagę komuś ,kto zachowuje sie w sposób nieodpowiedni,niebezpieczny dla innych ale na pewno nie bedzie to dziecko siedzące na murku czy coś w tym stylu. .To nie jest muzeum,a oni nie są straznikami.Cały czas mi chodzi o sposób zwracania uwagi ludziom korzystającym z aquaparku!!Uważam go za wulgarny i lekceważący w stosunku dla drugiej osoby a tak nie powinno być.Pomijam inne rzeczy,to dopiero początek działalności, z czasem na pewno wszytko będzie sprawniej przebiegać,początki są trudne.Tak na koniec jescze-tylko w aquaparku Wodny Świat przy kasach widać się prężących sie ludzi z \"ochrony\".To już śmieszy.Widać co zarządzający tym obiektem sądzą o ludziach korzystających z tego obiektu.Na pewno w innych takich obiektach jest ochrona ,tylko bardziej dyskretna.Pozdrawiam
Lipiec 27th, 2010 at 15:16
Co do ochrony zgadzam się, Parodia!
czas nauczyć się też trochę pokory to tak do wszystkich
bo utopić się można nie tylko w jeziorze czy morzu, a ratownicy są na pewno bardzo dobrze przygotowani by udzielić każdemu z nas pomocy
Ratowników bronie bo mi osobiście ani ludziom z mojego otoczenia nic nie zrobili a ich zachowanie było odpowiednie nie byłam nawet świadkiem jakiś krzyków na rodziny co zostało wyżej napisane i osobiście byłam na basenie z małym urwisem którego trudno okiełznać i dokładnie człowiek zastosował się do regulaminu i napisów i powiem że nikt nie zwrócił mi uwagi choć byłam tam już nie raz. Jak wiemy wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i miewamy gorsze i lepsze dni, może zamiast mówić jak wyglądają inne EUROPEJSKIE AQUAPARKI
Sierpień 3rd, 2010 at 20:43
Góra urodziła mysz,
jako przyjezdny specjalnie pojechałem do aquqparku ,aby zobaczyć jak wygląda prawdziwy aquapark a widziałem ich dość dużo. Obiekt jest bardzo potrzebny w takim mieście ,ale nie powala na kolana a organizacja woła o pomstę do nieba.
Przy wejściu natknąłem się na symbol głupaty władź ,kotre walczyły z artystką o atrybuty męskości – żenujące to i niepoważne , jak zobaczyłem na mieście wsześniej plakaty prezydenta dotyczące otwarcia obiektu to cały czas wydawało mi się ,że ten prezydent jest niepoważny ,że takimi sprawami się zajmuje poważnie . I tak jak prezydent podszedł do dzieła artystki taki jest też w aquaparku – ratownicy zwyczajowo dyżurują parami aby mogli sobie porozmawiać .Przy atrakcji jaką jest balon dmuchany wygodniej jest im bo siedzą na wygodnych fotelach i gadają sobie w najlepsze , zrobili sobie granicę fotelami robiąc ciasne przejście i sprawdzają czy przypadkiem ktoś nie wchodzi z naszyjnikiem na szyi – śmieszy to mnie ,bo ratownik ,który zwraca uwagę ma na szyi 3 łancuchy i ciekaw jestem ,że jemu w ewentualnej akcji te błyskotki nie będą przeszkadzały . Siedzącv parami przy komicznie zrobionej z krzeseł -foteli zaporze nie są w stanie zobaczyć co się dzieje po drugiej stronie balona ,bo tam nikogo nie ma . Jest na basenie ładna kładka drewniana – obecnie zaanektowana przez ratowników na punkt obserwacyjny – z jednej strony taśmy z drugiej strony taśmy ,brak wstępu a na środku ratownik z kolegą lub koleżanką gadają sobie o swoich sprawach .Taśmy jest ostrzegawczej zresztą więcej -a to przy urządzeniu ,które nie działa ,a to przy podporach , jak na jakimś poligonie lub miejscu specjalnym . Prezydent chwali się,że jest najdłuższa rura do zjeżdzania -zapomniał dodać ,że chyba najwolniejsza w Polsce -w pewnym momencie myślałem ,że będę musiał się odpychać wewnątrz aby zjechać .Wszędzie są tabliczki – nie biegać , nie skakać brakuje tylko dwóch -nie oddychać i nie przeszkadzać ratownikom . W barze na górze podają chyba najdroższe ciastka – jedna sztuka kosztuje 12 zł, jest to samoobsługa , dodając do tej ceny cenę pobytu np.15 minut x0,30 gr daje to cenę z bardzo dobrej cukierni -restauracji . Może lepiej zlikwidować bar -bo nie zauważyłem aby ktoś z niego korzystał – przy takich cenach nie dziwię się. No i aktrakcje – sądziłem ,że będzie w tym aquapqrku coś specjalnego – nie ma nic , nawet takich aktrakcji powszechnych jak np. basen z falą . Urzędznicy lepiej by się przed realizacją przejechali po innych obiektach a nie ośmieszali się hasłami bez pokrycia – np. do Sopotu lub do Wisły i zobaczyli jak wyglądają prawdziwe aquaparki ,ten zrobiony za niemałe środki nie ma z przykładów nawet 20% atrakcji -chyba ,że atrakcją są ratownicy w okowach krzeseł ,lub ciastka niekoniecznie świeże ,ale za to najdroższe .
Sierpień 5th, 2010 at 20:32
Witam Pana and2. Jestem ratownikiem na owym basenie i mam pewne wątpliwości czy na pewno trafił Pan na dobry basen. Otóż basen z falą, nad brakiem którego Pan tak ubolewa, o dziwo istnieje
Co do ratownika z 3 łańcuchami…pracuje tam od początku i takiego jeszcze nie poznałem. Jeżeli jednak poniosła Pana fantazja i ratownik miał jeden łańcuch to gwarantuję Panu, że na pewno nie będzie się z nim wspinał na gumowy balon
Wchodząc na balon proszę się nie martwić o swoje bezpieczeństwo, ponieważ tył jest bardzo dobrze widoczny z ładnej kładki drewnianej. Owa kładka była owinięta taśmą BHP (tak to się nazywa) w trosce o Pana bezpieczeństwo, bowiem nie posiadała kilku szczebli, które zostały zniszczone. W razie jakiś pytań proszę pytać u źródła, najlepiej na miejscu…może nie wszystko jest idealnie, ale proszę zwrócić uwagę, że odpowiadamy głównie za bezpieczeństwo osób kąpiących się
Sierpień 6th, 2010 at 20:31
Na poczatek to gratulacje tak pieknego obiektu.Ale wyglad to nie wszystko!!!Zacznijmy od poczatku i od góry.Dyrektor tegoż basenu każe kłamac ratownikom że go nie ma i nie poświeca czasu swoim klientom.Wprowadził obowiązek obcisłych majtek dla panów(czyżby jest kochającym inaczej?).Jest tam bałagan,brudno w szatniach,Nikt przed wejściem nie informuje że większość atrakcji nie działa i kasują jak za zboże i mają wszystkich gdzieś.ALE O OBCISŁYCH MAJTKACH NA ZARZĄDZENIE PANA DYREKTORA INFORMUJĄ!!!Gdy klient już wejdzie i zjawi sie na basenie a pan ratownik stwierdzi że jego majteczki są mało przylegające to danego delikwenta wyprosi z basenu.Oczywiście są paronasto minutowe rozmowy a licznik Pana Mądrego dyrektora bije.Więc dalej,,dany klient rezygnuje i postanawia wrócic do domu z rodziną,idzie do wyjścia i tu następuje zdziwienie!!!!Trzeba zapłacic za basen z którego sie nie korzystało!!!Wszyscy mówią że to zarządzenie dyrektora,WIĘC MĄDRY PANIE DYREKTORZE!!!!!JAK PAN POCHODZI W TESCO Z KOSZYKIEM I NIC PAN NIE KUPI TO KAŻE KTOŚ PANU PŁACIC??????!!!!!!!Zapłaciłem za nie wykonaną usługe i będe dochodził swoich praw w sądzie z odpowiednimi organami które już znają sprawe i mówią że to czyste OSZUSTWO!!!
Sierpień 11th, 2010 at 15:09
Ale skoro wszedłeś na basen to już wykonano jakąś usługę chociażby, obsłużyły Ciebie Panie w kasie, Pani sprzątaczka “może” wytarła podłogę po Tobie, skoro doszedłeś do pierwszego ratownika to musiałeś przejść przez prysznice. woda też za darmo się nie leje. Podczas rozmowy z ratownikiem nikt nie patrzy ile razy dziecko wejdzie do basenu Jakaś usługa jednak została wykonana chociażby interwencja ratownika, jestem ciekawa orzeczenia sądu, skoro na groźbach się nie kończy. A na przyszłość uważne czytanie regulaminu i spostrzeżenia znajomych.
Sierpień 14th, 2010 at 12:23
Domka zastanów się co ty piszesz!!!!!!!!!!!!!To tak jak byś wsiadł do taksówki i chciał jechac na dworzec pkp a taksówkarz zawiózł cie na stadion żużlowy.W tym przypadku tez jak ty to nazywasz JAKAS TAM USŁUGA ZOSTAŁA WYKONANA.jA PROWADZE DUŻĄ FIRME I WIEM JAK WYGLADA WYKONANIE USŁUGI.A w inspekcji pracy przyznaja mi racje,nie znasz zasad a piszesz jak znawca.!!!!!!!!!Życze ci aby spotkało cie takie potraktowanie np przez taksówkarza i zobaczymy twoje mądrości!!A regulaminu tam nie widziałem i nikt mnie nie poinformował o obowiązku jego przeczytania ponieważ obowiązują na tym basenie popaprane zasady.Zaznaczam że tylko na na tym basenie w europie jest do niczego.Widze że dla ciebie to szał bo całe życie kąpałeś się na wyspiańskiego.Współczuje,Pozdrawiam.
Sierpień 18th, 2010 at 21:51
Powinieneś podpisać się jako nieobiektywny :] Wchodząc na basen automatycznie akceptujesz regulamin, a to że nie chce ci się go przeczytać to tylko i wyłącznie TWOJA wina! i dlatego masz później problemy. Wchodząc na mecz albo jakąkolwiek imprezę automatycznie akceptujesz regulamin – jak coś się nie podoba to nie wchodź i już. Współczuję ci do tego jesteś ślepy, bo regulamin wisi ogromny na całej ścianie przy kasach!
Sierpień 19th, 2010 at 20:25
chciałabym zapytać dlaczego mój komentarz wcześniejszy (mimo braku wulgaryzmów i obraźliwych słów) nie został autoryzowany?
Sierpień 20th, 2010 at 19:29
Nie wolno zamieszczać adresów prowadzących do innych stron.
Sierpień 22nd, 2010 at 16:18
no tak ale przepraszam bardzo link prowadził do strony z regulaminem Aquaparku ( do czegoś o co tu się rozchodzi) a nie do byle jakiej strony reklamując byle co.. :/
Sierpień 22nd, 2010 at 16:27
A co do zamieszczania linków, chciałabym zobaczyć gdzie można przeczytać o tym co wolno mi tu zamieścić a co nie?! gdybym znalazła OWY regulamin tej strony to może p0o prostu wycięła bym linka z mojego komentarza. a tak nie ma linka ani komentarza. :/
Sierpień 22nd, 2010 at 21:28
Daj spokój, po co jątrzysz sprawę, napisz sobie na nowo i tyle.
Sierpień 30th, 2010 at 18:00
Cieszę się że w końcu jest basen.
)
Ale tyle szumu wokół tego baseniku.Miało być wielkie łaaaaaaaał a jest tak sobie.Chyba że ktoś wcześniej nie bywał w aquaparkach.
Zastanawiam się skąd tyle zarozumialstwa we władzach miasta.Po pierwsze to nie tylko sukces Kubickiego.Po drugie byle do wyborów a potem niech się wali. Bo przecież już wychodzą kuchy.
No tak ale jest praca!!! np dla Pani Wontor-księgowa pewnie była najlepsza tak jak najlepsza w Europie zjeżdżalnia
Kolesiostwo kwitnie -ale to przecież norma.No i wszyscy są zadowoleni (prawie
ps. Pozdrawiam ratowników którzy “nie dowidzą”, że maluchy nie mają 12 lat -chwała wam za to bo inaczej dzieciaki zanudziły by się tam na śmierć
Sierpień 30th, 2010 at 21:45
Kiedy zacznie działaś szara 90 metrowa zjeżdżalnia ? Już chyba miesiąc jest nieczynna :/ a nie widać żeby cokolwiek przy niej robiono…
ps. przydałby się ktoś do dbania o schody do zjeżdżalni – dzisiaj poślizgnęłam się i przewróciłam.