Prezydent Zielonej Góry ma nadzieje, że pech związany z basenem może już się w końcu zakończy.


Wczoraj prezydent Janusz Kubicki ogłosił nowe “basenowe otwarcie”. Tym razem władze miasta dokładnie określiły, jakie mają być baseny, sale, zjeżdżalnie, hala. To ma być sposób na sukces.
(fot. Bartłomiej Kudowicz) – Gazeta Lubuska

 

Prezydent optymistycznie podchodzi tym razem do hali i basenu oraz liczy, że w końcu rozpocznie się jego budowa. I to obu obiektów jednocześnie. Bez jakichkolwiek warunków i etapów budowy… W końcu Zielona Góra jest dosyć dużym miastem, które powinno posiadać taki kompleks – mówił na konferencji prasowej.

 

Miasto dokładnie określiło czego chce w kompleksie – ma być basen 25-metrowy, ośmiotorowy, trzy zjeżdżalnie (w tym jedna najdłuższa w Polsce), dwa baseny rekreacyjne. brodziki, wanny z jakuzzi i wiele innych. Na dzień dzisiejszy nie ma w dokumentacji basenu zewnętrznego. Jest tylko miejsce na jego przyszłą budowę.

 

Określone zostały też dokładnie wymagania odnośnie odnowy biologicznej i części rekreacyjnej – siłownia, gab. kosmetyczny, bicze, salony masażu, kręgielnia, sauny, solarium – to tylko niektóre elementy kompleksu. Wszystko to znajdować się będzie zarówno w części suchej jak i mokrej.

 

Cały kompleks ma kosztować Zieloną Górę, najwyżej 110 milionów złotych. Cena jest tutaj dosyć ważna, przede wszystkim jako kryterium dla przetargów. Bardzo ważna dla miasta jest funkcjonalność wewnątrz obiektu a nie sam jego wygląd. To jest sprawa drugorzędna.

 

Jeśli tym razem wszystko zakończy się dobrze, w połowie czerwca wyłoniony zostanie wykonawca.