Kolejne wrażenia – zmiany na lepsze
Kolejny dzień, kolejne wrażenia.
Kilka rzeczy zmieniło się na lepsze napisał do nas Pan Adam z Zielonej Góry.
Po pierwsze rozdzielono przy kasach osoby wchodzące i wychodzące, więc zniknęło zamieszanie w związku z tym gdzie się ustawiać i którędy wychodzić. Po drugie włączono wreszcie zjeżdżalnię równoległą, więc oprócz kolejnej działającej atrakcji rodzice z mniejszymi lub bojącymi się samodzielnie zjeżdżać dziećmi mają wreszcie jakiś wybór. Po trzecie zniknęły wreszcie niezrozumiałe “doklejki” do tablic informacyjnych przy ruchach zjazdowych. To zaskakująco pozytywne.
Rzuciły mi się też w oczy jeszcze inne drobiazgi, które pozwoliłem sobie opisać.
Po pierwsze jeżeli obiekt ten ma długo sprawiać wrażenie nowego i przyjaznego, to niezbędne jest jak najszybsze wykonywanie napraw zepsutego sprzętu oraz szybkie reagowanie na pozornie takie drobiazgi jak brak mydła w dozownikach. Obiekt taki jak ten jest szczególnie narażony na “syndrom wybitej szyby”. Oznacza to iż każda nie działająca lub uszkodzona rzecz powoduje, że inni uczestnicy, którzy normalnie nie zachowują się jak wandale, zaczynają się zachowywać tak jakby nimi byli. Działa to też w odwrotną stronę. Postronne osoby częściej zareagują na wandalizm rzeczy sprawnych niż okażą obojętność.
Wiadomo, że nie każdy sprzęt można szybko naprawić i nie wszystko można w każdym momencie uzupełnić, ale najważniejsza jest sama informacja, że obsługa wie o problemie oraz że prosi samych ludzi o zgłaszanie na bieżąco nieprawidłowości. Jak można to zauważyć na przykładzie stacji paliw takie podejście bardzo dobrze działa. Zepsuta suszarka czy prysznic mające przywieszoną “informację o awarii i oczekiwaniu na naprawę” powoduje, że osoby nie wiedzące o tym nie będą próbowały korzystać z takiego urządzenia i w ten sposób nie będą zirytowane dodatkowo go niszczyć (nawet przypadkiem – przez bardziej energiczne próby użycia). Sprzęt oznaczony jako niesprawny ma o wiele lepszy “wizerunek” niż sprzęt niesprawny, o którym obsługa nie ma pojęcia. A tym samym wpływa to na wizerunek samego obiektu. Również dodanie na każdej bardziej eksponowanej ścianie informacji komu lub gdzie zgłaszać wszelkie awarie lub niesprawności nie tylko bardzo pomoże w utrzymaniu obiektu, ale będzie pozytywnie odbierane. Przecież wiadomo, że najlepszymi testerami są użytkownicy, a zaprzątnięcie ich do współpracy daje tylko pozytywne skutki.
Druga sprawa. Problem wcześniej opisanego przeze mnie błota, które powstaje gdy przy tych samych szafkach mieszają się osoby wchodzące na i wychodzące z basenu. Można go bardzo łatwo rozwiązać. Wystarczy aby system komputerowy przydzielał wchodzącym numery szafek, które nie będą pierwszymi wolnymi od najniższych numerów – jak robi to najprawdopodobniej obecnie, ale numerami które były używane najdawniej lub wcale. Miałoby to ten plus że osoby wchodzące nie mieszałyby się z osobami wchodzącymi, a podłoga byłaby albo mokra od wody z basenu i raczej czysta, albo brudna od butów, lecz jeszcze sucha. Najbardziej zanieczyszczone byłyby jedynie główne alejki, a nie miejsca przy szafkach. (Tego typu rozkład użycia stosowany jest np. w nowoczesnych pamięciach flash / dyskach twardych SSD i to się sprawdza.)
Miałoby to jeszcze jedną zaletę – wszystkie szafki zużywałyby się i brudziły równomiernie dzięki czemu zmniejszyłaby się szansa na syndrom wybitej szyby, który mógłby się pojawić gdyby obok zużytych i często używanych szafek widniałyby te prawie nigdy nie używane, czyli wyraźnie różniące się wyglądem.
Obecnie szafki z końcowymi numerami będą prawdopodobnie używane wyłącznie w rzadszych momentach szczytu gdy osiągnięty zostanie limit 600 osób równocześnie przebywających na basenie.
Kolejna sprawa – śliskie posadzki. Rzecz pozornie nie do uniknięcia. Jednak nie jest to prawdą. Istnieją i są szeroko stosowane chodniki PCV na głównych drogach przemieszczania się osób poza basenami. Najczęstszymi takimi drogami są przejścia od wylotów z rur do wejść na punkty startowe oraz przejścia między basenami – na przykład między brodzikiem dla dzieci, a basenem dla małych dzieci (które jakimś cudem znalazły się po zupełnie przeciwnych stronach sali basenów). Również typową alejką, która aż prosi się o chodniki jest wylot długich rur, wejście na zjeżdżalnię równoległą, aż do wejść na “cebulę” i “szarą” zjeżdżalnię dla dzieci. Można by to również i z tej strony przedłużyć chodnikami dalej, aż do brodzika dla dzieci, co dałoby kompletne i bezpieczne obejście całej sali basenowej.
Następna sprawa – bezpieczeństwo osób, które mogą uderzyć się w elementy konstrukcyjne rur i podestów. Elementy te są obecnie wymalowane w kolorze szarym i granatowym. W ten sposób nie zwracają na siebie żadnej uwagi. Powinny być one (przynajmniej ich końce) oznaczone jaskrawymi kolorami lub nawet farbami fluorescencyjnymi. Drugie proste zabezpieczenie, którego nie ma to zwykłe spuszczenie siatek z tworzywa sztucznego z elementów konstrukcji, tak aby nikt przypadkowo nie wszedł pod konstrukcję rur. A to mogłoby się skończyć uderzeniem w głowę, upadkiem i kolejnym uderzeniem głowy o posadzkę. I dotyczyłoby to nie tylko dorosłych, ale również dzieci, które mają nawet większe tendencje do biegania i równoczesnego oglądania się za siebie. W obecnym stanie o ciężki wypadek nietrudno. I nic tu nie pomoże armia ratowników zatrzymujących biegających (co jest kosztownym zabezpieczeniem). Ciężki wypadek w obecnej sytuacji to tylko kwestia czasu.
Tak więc podsumowując potrzebny byłby antypoślizgowy chodnik wokół głównej niecki (i balonu), siatki zabezpieczające przed wchodzeniem pod elementy konstrukcyjne i jaskrawe pomalowanie niebezpiecznych dla głowy dorosłych (i dzieci) elementów konstrukcji. Aż dziw, że nikt tego nie wykonał, skoro jest to tak tanie zabezpieczenie. Siatki nie muszą być przytwierdzone do podłogi. Wiszące swobodnie spełniają nadal swoją rolę prewencyjną, o czym można się przekonać w wielu parkach wodnych w Europie.

Czerwiec 28th, 2010 at 23:02
mi się wydaje, że na początku był chaos i zamieszanie. z każdym kolejnym dnie, administracja, panie na kasach i ratownicy się przyzwyczajają do nowych warunków i będzie coraz lepiej.
Czerwiec 29th, 2010 at 10:26
ja takze bym wprowadzil pare poprawek. po 4 godzinach na basenie zmienilbym pare rzeczy.
1. zmniejszyl w elektronice dlugosc czekania na najwiekszej zjezdzalni, czasem dochodzi nawet czekac 10 minut!! gdzie osoba ktora zjechala juz dawno na gorze stoi na koncu kolejki.
2. przy balonie jest zbyt za plytko. osoby wieksze czy dorosli hacza nogami.
Czerwiec 29th, 2010 at 12:11
Po pobyciu paru godzin na tym basenie mogę też podać parę zmian.
1. Balon – jest troche za płytko gdyż dorośli, a w sumie ludzie wyżsi haczą nogami o dno, wiem na własnym doświadczeniu.
2. Elektronika przy największej zjeżdżalni też powinna ulec zmianie. Są momenty gdzie trzeba czekać po 10 minut, a osoba zjeżdżająca przed nami zdąży zjechać i dojść na górę i dopiero zielone światło jest.
3. Piłka wywołująca fale – skoro jest to do wywoływania fal, to dlaczego ratownicy mają pretensję że tym “walimy” o wodę?
4. Przydała by się możliwość poskakania do wody, gdzie jest największa frajda
Czerwiec 29th, 2010 at 13:11
nie znalazłem na stronie telefonu kontaktowego. chciałem przed wyjazdem na basen telefonicznie zapytać o wymagany strój. jak sie okazło na miejscu przyklejone były informacje o wymogu przylegającego stroju kąpielowego, czyli nie mozna wchodzić w spodenkach do pływania. w ten spoosób stałem się szczęśliwym posiadaczem kapielówek przylegajacych do ciała.
wybrałem sie na basen z dzieckiem. dostalismy kluczyki do szafek nr 7 i 240. na moje pytanie czy szafki sa obok siebie, Pani odpowiedziała, że jest na basenie ponad 300 osób i nie da się tak zrobić żeby szafki były obok siebie…
suszarki zamontowane w korytarzu dobrze suszą włosy. Problem powstaje wtedy kiedy trzeba podnieść dziecko żeby wysuszyć mu włosny. na razie na szczęście jest lato…
Czerwiec 30th, 2010 at 21:46
A jak wyglada sprawa sauny?Ktos korzystał? Wstęp tak jak to powinno być czy w ubraniu?
Czerwiec 30th, 2010 at 21:53
Spedziłem dzis w wodnym świecie 2 godziny.Była to moja pierwsza wizyta.Zauważyłem zamieszanie pod natryskami.Widziałem oznaczone dla pań ale przy sasiednich natryskach nie było oznaczenia dla panów co skutkowało tym że panie często bywały pod nie tymi co trzeba natryskami.kilka rzay ,poruszajac sie spokojnie,niemal dostojnie hi hi,poslizgnałem sie.Ogólnie-pozytywne wrażenia
Lipiec 1st, 2010 at 15:41
Podłoga jest bardzo śliska, kilka razy bywało, że prawie się przewróciłem. Według mnie śliskość jest dużym utrapieniem.
Lipiec 2nd, 2010 at 13:29
Moim zdaniem ogromnym minusem są KASY, które jednocześnie wpuszczają i wypuszczają ludzi. Wedlug mnie jedna kasa powinna wypuszczać ludzi, a dwie pozostale wypuszczac lub odwrotnie.
Lipiec 2nd, 2010 at 19:26
Uwaga na balon!!!
Zalecam szczególną ostrożność przy korzystaniu z “balonu”, przy zjeżdżaniu przylegając do powierzchni balonu od strony przeciwnej od wejścia.Przy zetknięciu z dnem rozciąłem sobie piętę na listwie mocującej balon do dna.Uraz był na tyle poważny, że wymagał założenia szwów!Totalna niedoróbka!Podobno to nie pierwszy przypadek, więc powinni jak najszybciej coś z tym zrobić.
Złożyłem reklamację w Recepcji.
Lipiec 5th, 2010 at 20:52
fajny basen ale czas oczekiwania na zjazd na zjezdzalni to porażka
Lipiec 6th, 2010 at 11:33
JAK NA RAZIE ŻADNYCH ZMIAN NA LEPSZE NIE WIDAĆ
czy w ogóle ktoś to czyta? czy odpowiedzialni za funkcjonowanie basenu to betonowe, leśne dziady?
Lipiec 8th, 2010 at 09:05
Ja mam kilka pretensji : 1. zakaz robienia zdjęć (zostałam wyproszona z basenu, ponieważ robiłam zdjęcia swoim pociechom, 2. za długi czas oczekiwania w kolejce na dużą zjeżdżalnię, 3. w pewnym momencie nic nie działało(awaria), tablica z zegarem również, żaden ratownik nie posiadał zegarka, aby dowiedzieć się o aktualny czas (swojego nie wolno przy sobie posiadać!) – żenada, 4. Jeden zegar na ścianie nie jest widoczny z każdej strony basenu(konieczne są spacerki), 5. zakaz skakania do wody, 6. nie ma dostępu do regulaminu basenu- na stronie jak również na samym basenie, 7. za płytko na zjeżdżalniach(balon, cebula, dwutorowa i duża rura). Resztę jak mi się przypomni, jeszcze dopiszę!
Lipiec 8th, 2010 at 09:08
chyba źle działa zegar na tej stronie, pokazuje o godzinę do tyłu
Lipiec 9th, 2010 at 07:03
Byłam wczoraj z mężem i dwójką dzieci na tym basenie. Ogólnie jesteśmy rozczarowani. Większość atrakcji jest dla dzieci od 12 roku życia. My byliśmy z córką 7 lat i jej koleżanką 12 lat. Młodszej córki ratowniczka (wysoka, szczupła dziewczyna, ciemne włosy, w okularach) nie wpuściła na balon pod opieką ojca, nakazała wejść nam (trzy osoby), a najmłodsze dziecko miało nas oglądać z boku – paranoja. Następnie po kilku minutach zabraliśmy młodszą na inną atrakcję – zostaje dla niej tylko brodzik i gejzerek – a starsza poszła z powrotem na balon – i znowu płacz, bo ta sama ratowniczka znowu i jej nie wpuściła, bo stwierdziła, że teraz jest za dużo osób na balonie i jak coś się zwolni to może wejść – były wczesne godziny poranne, więc o tłoku nie może być mowy. Stała tam jak celnik – tego wpuszczę, a tego nie – ponieważ zaraz potem weszło na balon kilka chłopców. Poza tym w miejscach szczególnie niebezpiecznych nie ma w ogóle ratowników, chodzi mi o wyloty ze zjeżdżalni, gdzie woda w tym miejscach jest naprawdę głęboka, ludzie sie krztuszą i jeden drugiego wyciąga za rękę, albo czeka na niego, aż zjedzie. Oprócz tego cały czas za uchem rozlegały się gwizdki ratowników – nie wiadomo skąd, do kogo i po co??
Byliśmy na większości takich basenów w Europie i takiej “obsługi” ratowników nigdzie nie widzieliśmy, a dziecko pod opieką rodzica mogło kożystać z każdej basenowej atrakcji.
Podumowując – rodzice z dziećmi do 12 lat mogą zostać w domu, bo nawet pod ich opieką dziecka ratownik nigdzie nie wpuści!!
Lipiec 12th, 2010 at 18:52
Malutka zjeżdżalnia znajdująca się w brodziku dla dzieci posiada poważne błędy konstrukcyjne i niestety co chwilę jakieś dziecko podczas zjazdu uderza w nią tyłem głowy. W przeciągu jednej tylko godziny byłem świadkiem, aż 4-ch takich zdarzeń. Nierozumiem jak taki sprzęt mógł otrzymać atest. Panowie wymieńcie tą zjeżdżalnię na jakąś bezpieczną zanim dojdzie do jakiejś tragedii.
Lipiec 13th, 2010 at 10:31
czy wy myslicie, ze jak ktos odpowiedzialny za basen to przeczyta to zmiany beda widoczne od razu ??
Aquapark zostal co dopiero wybudowany, wiec nie oczekujmy, ze zmiany beda natychmiastowe, i tak dobrze, ze taki basen w ogole jest w Zielonej Gorze …
Lipiec 14th, 2010 at 21:22
Siemka, miałem okazje zawitac na naszym nowym basenie i moje wrażenie nie wiele się różnią od wcześniejszych wpisów, czyli kompletnie nie zrozumiały czas oczekiwania na niektóre \”atrakcje\”, szatnie itp i itd. Ale mam jedną swoją uwagę do zarządzających tym przybytkiem chyba płacenie za dzieci do 3 roku życia po 9 zł (2 x9 = 18 zł)i jedyna atrakcją dla takich szkrabów jest brodzik gdzie tem. jest że 40 stopni ( a tak swoją drogą to nie wiem kto zdecydował o takiej temperaturze może niech ktoś pogada z pediatrą), ale dostają własne czytniki na szafki , brawo za pomysł brak miejsc na basenie bo 1/3 szafek jest pusta bo jaki rodzic będzie biegał z dzieckiem po całej szatni i szukał jego szafki, jakiś absurd i co do płacanie i rozdawania czytników takim dzieciom. Ale co tam basen musi zarabiać!!!!!!!
Lipiec 20th, 2010 at 15:49
Właśnie wróciłam z basenu, z którego wyszlam po 10 minutach. Niestety ktoś, kto nim zarządza, wykazał się TOTALNĄ NIEKOMPETENCJĄ. Przez bity miesiąc chodziłam z moim chłopakiem do aquaparku po 2 razy w tygodniu i nikt nigdy nie powiedział złego słowa na jego troszkę dłuższe, ale bardziej przylegające spodenki do pływania. Dzisiaj, gdy weszliśmy do hali basenowej, od razu zostaliśmy stamtąd wyproszeni przez ratownika, który twierdził, że mają nakaz od niedzieli wypraszać wszystkich bez przylegających slipek tudzież b. krótkich, obcisłych szortów. Na dodatek przy kasie za dosłownie 10 minut pobytu na basenie i tak musieliśmy zapłacić tyle, co za normalny, dwugodzinny pobyt. NO PROSZĘ WAS.
ROZUMIEM, że regulamin tak nakazuje, ale skoro od miesiąca ludzie przychodzą w przepraszam gaciach do podłogi, nikt sobie z tego nic nie robił, nie zwracał im uwagi, małe 8 letnie dzieci zjeżdżały na lejku i się topiły na dole i nikt jakoś o to awantury nie robił, choć zjazd jest od 12 lat, w zjeżdżalniach zamiast jednej osoby było 5 na raz z powodu niecierpliwości co do zbyt długiego czasu oczekiwania, to skoro nagle ich OŚWIECIŁO, że NIE WOLNO, to POWINNI TO WPROWADZIĆ STOPNIOWO, a nie, że ja z chłopakiem byliśmy tam wiele razy od rozpoczecia i nikt słowa nie pisnął, a tutaj nagle bez urazy WYPAD i jeszcze płacić.
Tym sobie niestety zrażą ludzi. Załóżmy, niech tam przyjedzie rodzina – tata, mama i dwójka dzieci. Z innego miasta niedaleko Zielonej Góry. Tata niestety ma tylko dłuższe spodenki, a ponieważ słyszał, że można wchodzić, to je weźmie. I co? Wypad i płać człowieku. No szlag może człowieka trafić – a na pewno takie sytuacje się zdarzały.
Powinno to wprowadzić stopniowo, skoro od początku na to nie zwracali uwagi, np powiedzieć, że od następnego razu wyrzucą i trzeba będzie płacić. Wtedy na pewno mój chłopak kupiły od razu obcisłe szorty i nie byłoby problemu od nasepnego razu, skoro o tym nie wiedzieliśmy, bo można było.
Niestety, zawiodłam się i więcej na razie nie chcę tam przychodzić. I chyba nie tylko ja, a każdy, kto doświadczy tej niekompetencji na własnej skórze.
Jeśli zawinili, to trzeba ponieść tego konsekwencje a nie od razu wprowadzać zakazy dezorientujące ludzi, tylko ich grzecznie i kulturalnie powiadomić, że od następnego razu zostaną wyproszeni.
:/ Pozdrawiam.
Lipiec 25th, 2010 at 11:34
Jedna wielka porażka. jak mozna zabraniac kapieli w spodenkach?? Sa dwie opcje:
1. Prezes jest gejem i lubi ogladac opiete meskie dupska
2. Sklep chyba nie mial utargu i trzeba bylo rozruszac interes.
PORAZKA NIGDY WIECEJ TAM NIE POJDE. chyba ze to zmienia
Lipiec 25th, 2010 at 15:43
1. Prezes nie jest gejem- Prezes jest pedałem.
Lipiec 26th, 2010 at 21:08
czy ktoś wie jak wejść na stronie basenu w regulamin basenu?
Lipiec 28th, 2010 at 14:36
Co komu do tego w czym przychodze plywac. Zaslaniaja sie czystoscia pfff to po jasna cholere chloruja wode i dodaja innych chemikalii po to zeby tylko smierdzialo, czy wlasnie po to aby dbac o czystosc. Poza tym zyjemy w XXI wieku i kazdy kto ma troche rozumu w glowie bedzie pral i mial czyste czy to slipki czy szorty bo nikt z nas zamiaru nie ma plywac w czyms “brudnym”. Nowy basen, a juz maja problemy smieszne to jest i odchodzi chec na uczeszczanie tam !!!
Lipiec 30th, 2010 at 11:08
Od miesiąca chodzę codziennie na basen, to co się dzieje przed wejsciem do CRS, przepraszam na podjeździe to obłed samochody stają jak chcą, jak by mogli to wjechali by do środka, parking jest dla niepełnosprawnych, a parkują wszyscy!!!. Czy nie ma ochrony, która by panowała nad tym, albo postawić znak zakaz zatrzymywania i postaju, kilka kar przez Straz miejską i odłuczą się parkować gdzie nie trzeba.
Pozdrawiam.
Lipiec 30th, 2010 at 18:40
dzis 30 lipca pojechalismy cala rodzina na basen i ….z zewnatz ok ale co sie DZIALO pozniej to wstyd.kupione kąpielowki z napisem kapielowki po angielsku (pisze to zeby debile z basenu uczyli sie po angielsku)krutkie i moj syn 3 latka rowniez a tam po 2 minutach po wejsiu kazano nam opuscic basen zew wzgledu na zle stroje moj i syna.caly czas lazono kolomnie i syna wykrzykujac ze mamy opuscic basen przez dwie godziny mielismy spokojnej zabawy ok 20 min.non stop gwizdki naco by dzieci bo bylem jeszcze z corka i zona,ze tam niewolno ze tu niemozna ze to nie dlanich i caly czas tak wkolo.jednym slowem myslalem ze mamy juz wkoncu basen to jestem z tego dumny i spokojnie odpoczne a tu WRZASKI I GROSBY ZE POLICJA POMNIE I PO SYNA PRZYJEDZIE i to przy dzieciach tak.Ratownik kazal mi ubrac majtki zamiast tych kapielowek a ja na zlosc za mam je brodne od tylu czyli dodlownie ( OSRANE ) a on ze moge ale najpierw w majtki mi zagladnie.smiech i posmiewisko dla calej kadry tego niby basenu bo tylko sie zamoczylem.poczyulem dyskryminacje ze mnie i synka tak sie traktuje i wyrzuca z basenu (doslownie).Kierownik ochrony powiedzial mi ze za czas rozmow z nim czyli napewno jedna godzine niezaplace ba za co ja mam placic za rozmowe z palantem ktory wykrzykuje o policjii.Doszlem do kasy a tam jak niezaplace to niewyjde mam placic a pozniej pisac pismo odwolawcze ,dla swietego spokoju i dzieci przedewszystkim zaplacilem.i domagalem sie wyjasnien a tam stal drugi debil i tylko artykol taki i taki to to i owo a ja ze konstytucja mowi ze takie dzialanie jak tam sie dzieje to PELNA DYSKRYMINACJA.rowna z rasizmem itp.pozniej tlomaczylem na basenie ze niemoge ubierac obcislych majteczek jak mam chore jądra a on ze jak mam chore jadra to niemoge tam przebywac hyyyy a ja na to ze jak niepelnosprawny jest chory to podjazd powstal wiec dlamnie tez ulga powinna mnie obowiazywac a on ze MAM ISC WONT (pelny szacunek dla niepelnosprawnych to tylko porownanie).Jednym slowem caly czas zakazy,gwizdki ze niewolno to i tamto NIEDA SIE TAM WYPOCZĄC W RZADEN SPOSÓB.
Lipiec 31st, 2010 at 10:38
Prezydent JANUSZ KUBICKI z radości wskoczył do wody w garniturze.W samo południe Janusz Kubicki wspiął się na szczyt zjeżdżalni. Ubrany w garnitur, długo się nie zastanawiał. Rozpędził się i zjeżdżalnią pomknął prosto do wody. Po chwili stał już na brzegu w lepiącym się garniturze i z wielkim uśmiechem na twarzy. Odnosnie wczorajszego komentarza czy…… ten kubicki jak wskoczył w gajerku wymieniono wode ponim i niemiar przylegajacego do ciala garniuturu do pływania i czy sprawdził ten niby ratowniuk czy gacie miał (osrane ).A jak sie zapytalem czy wode wymieniono to zekł jakis dupek z basenu ze TAK to ciekaw ze na zdjeciach i filmie on wskakuje a zaraz zanim stoją ludzie i nikt im nirkazał czekac na wymiane wody.WSTYD I POSMIEWISKO dla jak myslalem fajnego basenu.SYF I SYF wole stary aqua park w polkowicach przynajmniej mnie nikt niedyskryminuje i wyzywa jak w zielonej gorze.
Lipiec 31st, 2010 at 10:45
JESZCZE JEDNO MALE ALE…..omijając debili wykrzykujacych ze mam wyjsc i syn postanowilem przez chwile posiedziec w jakuzii czy jak sie tam pisze. i weszlem a po chwili dolaczyl pan miły lecz miał strupy na nodze od kolana do kostki i to ropiejace tak ze odrazu wyszlismy bo niedalo sie patrzec i ropialo i sie odlepialy strupy.Dlamnie to ze sie strupy odlepiaja i ropieje to normalny proces tylko dlaczego w publicznym basenie i nikt tego niesprawdzil ani niekazal pany tam wchodzic ze wzgledu na to co mial na niodze (taki strup slepy by zauwarzyl)a ja w nowiutkich kapielowkach niemoglem POSMIEWISKO DLA PALANTÓW TAM PRACUJACYCH i przełozonych bo to oni sa wiekszymi debilami.
Sierpień 9th, 2010 at 21:55
siwysiwy10
takis swiatowy i co tylko, a byki ortograficzne robisz jak malo kto… naucz sie czlowieku pisac po polsku (krUtkie kapielowki z angielskimi napisami… no wow ;D ) i moze dopiero pozniej mysl o plywaniu. niestety podstawowe dzialania takie jak pisanie i czytanie wazniejsze sa od Twoich – z calym szacunkiem – bezpodstawnych skarg.
pozdrawiam
Sierpień 13th, 2010 at 10:42
Basen jest czynny o godziny siódmej. Niestety bardzo często się zdarza, że trzeba czekać aż panie kasjerki włączą komputery przy kasach. Skoro otwieramy basen o podanej godzinie to systemy komputerowe i gotowość do pracy powinna być o ustalonej porze. Powinno to się zmienić. Oprócz tego wszystko OK.
Sierpień 13th, 2010 at 12:22
A kiedy naprawią te dziury przy wyjściu z wody przy tej niebieskiej zjeżdżalni?I czemu wiecznie coś nie działa-to piłka to zjeżdżalnia,to prysznic..
I niech ktoś powie w końcu jasno i wyraźnie-czy można tam robić zdjęcia bo już nic nie wiem.Jednych za to wypraszają,innych nie-więc od czego to zależy?Bo skoro jest regulamin to ktoś go chyba nie zna..
I skoro są zakazy zjeżdżania na zjeżdżalniach przodem,po kilka osób na raz czy jeszcze jakoś-to dlaczego ratownicy tego nie pilnują,skoro stoją obok i patrzą na to spokojnie? Dziwnie..A pilnują majtek i aparatów..A myślałam,że bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu..
Sierpień 13th, 2010 at 14:37
niestety według polityki naszego basenu, lepiej żeby potopiły się 5-7 letnie dzieci na lejku, bądź ludzie połamali ręce i nogi na szerokotorowej, niż żeby ktoś wszedł w złych (CHOĆ KĄPIELÓWKACH) na basen, bo wtedy będzie armagedon czyż nie ?
Sierpień 14th, 2010 at 13:10
Fakt-po co zainteresować się nieodpowiednim wiekiem dziecka zjeżdżającego z lejka czy “pozycją” zjeżdżających na szerokotorowej skoro można kogoś wygonić w tym czasie za złe majtki?;)Chyba każdy przestrzega tam innego regulaminu albo tworzy się go w danej chwili na potrzebę sytuacji,bo nie mogę go jakoś zrozumieć-czemu są zakazy,których się pilnuje,a tych ważniejszych dotyczących bezpieczeństwa-nie?!Dziwna polityka..
Sierpień 14th, 2010 at 14:29
Oczywiście szerokotorowa jest do wygłupów, ale jak widziałam ostatnim razem chyba z 5 facetów tak poplątanych że aż dziw że się nie połamali, to się zdziwiłam :p Jak dla mnie max 2 osoby na jednym torze mogą sobie razem zjechać… zresztą to jest nawet na planszy informacyjnej obok zjeżdżalni. Ale nie oczywiście, kąpielówki stworzą większe zagrożenie
Sierpień 15th, 2010 at 14:01
MOJA WIZYTA NA BASENIE SKOŃCZYŁA SIĘ KRADZIEŻĄ MOICH BUTÓW, KTÓRE ZOSTAWIŁAM POD SZAFKA JAK WIĘKSZOŚĆ ODWIEDZAJĄCYCH BASEN … PERSONEL BASENU NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA RZECZY POZOSTAWIONE POZA SZAFKĄ
… ZAPROPONOWANO MI FOLIOWE SZPITALNE KAPCIE
– WYBRAŁAM SPACER MIASTEM NA BOSE STÓPKI I PRZYCIĄGANIE WZROKIEM WIELU PRZECHODNIÓW
OD TEJ ZABAWNEJ SYTUACJI WSZYSTKO CHOWAM JUŻ DO SZAFKI I POLECAM TO WSZYSTKIM
Sierpień 15th, 2010 at 15:13
jak można zostawić buty normalne do chodzenia poza szafką? lol… pogratulować.
Wrzesień 5th, 2010 at 21:59
porażka,
będąc na basenie po wejściu skoczyło do mnie od razu trzech ratowników i kazało wyjść bo nie takie kąpielówki jak powinny być. Później czekając na resztę osób z którymi przyjechałem zauważyłem że przy brodziku jest uszkodzona kratka spływowa, a na domiar Mamusia w sukience kąpała się razem z dziećmi (to raczej nie strój kąpielowy) a co do szerokotorowej to wątpię by ratownik zwracał uwagę bo przez 2h nie widziałem by komukolwiek tam coś powiedział.
No i gdzie ten regulamin na stronie internetowej znaleźć??